reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

:)))Polepszacz humoru(((:

Hehe, Lucky, gratki! :-)
Kociaki są przeurocze!!!
Radziłabym weta, bo jak jest za mały, to trzeba będzie mu masować brzuszek i takie tam różne rzeczy... ale my kiedyś mieliśmy takiego mega malucha (za wcześnie odstawiony) i generalnie był ok, sam jadł i się wypróżniał
Koty ok. 7 tyg powinno się odstawiać od matki, więc jeszcze trochu maly...

Kastruje się generalnie jak wykwitną mu na wierzch jajka :-) Zauważysz na pewno.
Wtedy też dowiesz się czy to kot czy kotka, bo na tym etapie nawet weci się mylą :-D

Miłka pewnie ci więcej napisze, jako doświadczona kociara...

Uwielbiam koty!!! Sama chętnie bym miała, ale D. jakoś się czuje obiektem polowań i stanęło na króliczynie... :rofl2:
 
reklama
lucky 5 miesac mozesz wykastrowac. a jezeli sie okaze kotka to wiecej problemu bo wysterylizowana od razu ma wielkie szanse miec ropomacicze, tapletki tez do dupy, zastrzyki takze.
 
No to dzikusek maleńki śliczny. Małe brzydactwo:tak: Kąpany w zlewie bo normalnie czarny był i nie wiedziałam co plama a co brud:-) Dzieki za rady co do kastracji. Myślę że to kot i taką mam nadzieję, bo nie chce lamentu marcowania pod oknem:no: I chcę mieć jeszcze jednego żeby mu smutno nie było. T powiedział że jeszcze kilka takich małych biega więc jutro przyniesie kolejnego:-D Zapchlony na maxa:-p Ale dam radę. Szczepienie sterylizacja i prima koty!!!
Bsz jak sie cieszę że miałam te myszy!!!!!!!!!!!!!!!
T w życiu by sie nie zgodził na koty gdybym nie zwiała przez myszy z domu. A tak to mam męża co koty do domu przynosi!!!!!:-D:-D:-D:happy2:
Jak zrobię fot na bank wstawię.
Zaraz dam to z kąpieli...
 
a tutaj mnie nikt nie lubi, bo pisalam tydzien temu ze mojego kota auta zabilo i nikt nic mi nie napisal na pozieszenie :no: dyskryminacja mam z francji!!!;-);-);-)
 
ojojoj Pingwinku strasznie współczuję ;-)

Ja też straszna kocia mama jestem - przygarnęłabym wszystko do domu - ale mą ż kotów nie toleruje . Z resztą : kiedyś miałam taiego mądrego kota ( och , ach i eech ) - żył 9 lat - potem mu sie zmarlo ( mial guzy na glowie , bo by pewnie dlużej pociągnął ) a ja tak cierpiałam , ze zapowiedziałam , ze już nigdy wiecej kota mieć nie bede
 
reklama
tak pisalam.
Ale spoks, nie obrazam sie na Was :-), ale zeby mi to bylo ostatni raz bo pojde sobie z tad, znajde Pania F i zalozymy nowy watek:-D
 
Do góry