Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
jeny no mnie znowu bierze chyba zapalenie cyca....temerature mialam37,5 i zaczynalo mnie trzasc z zimna,i zle sie czuje, wzielam ibuprofen i cyc boli wymasowalam,troche odciagnlam, przystawilammalego jeszcze....jeny niech to przjedzie
spokojnie martuś przejdzie, nie masuj tylko za dużo żeby kanalików nie rozwalić, weż gorący prysznic w to miejsce i delikatnie sprubuj palcem w jedną strone żeby zastój puścił.. ja przy nawale miałam codziennie temperatur 37,2-37,5 i też sie źle czułam ale trwało to 2 dni i poooszło... jak bardzo boli i jest duzek sprubuj kilka kropel właśnie odciagnac to przyniesie ulge :-) i dont panic :-)
Dziewczyny jęsli dziecko nie wypija tyle to musicie odciągać...koniecznie...potem maluch więcej będzie zjadał i cyce się unormują...a pokarm zamrażać...szkoda wywalać
ja też dziś kompletnie bez sił. Jakis kryzys fizyczny mam. Wszystko boli, dreszcze mam choć bez temperatury. Tylko spać. Mam nadzieję, że Marysia pozwoli
Dziewczyny a może zapytajcie o poradę położnej środowiskowej, która Was odwiedza. Ona na pewno zna mnóstwo sposobów na problemy z zapaleniem piersi i zastojem pokarmu. Ja pamiętam, że jak miałam zastój pokarmu to pomogła mi taka elektryczna podgrzewana poduszka przyłożona do bolącej piersi i delikatny masaż.
ja właśnie zapytałam położnej i to mi powiedziała no i mamusia masz racje ciepły okład na piersi pomaga taż ale przed podaniem jej maluchowi np w nocy, choć mój Mateuszek chce już!!! i mama musi masować na szybko i lecieć z cycem ;-) :-)
mi też położna zalecała ciepły prysznic i masować. Pomogło, wszystkie zastoje zniknęły i mam wrażenie, że laktacja się normuje. Już nie mam takich wielkich bolących przepełnionych balonów
Ciepłe okłady na chwilkę przed karmieniem też bardzo pomagały. Od razu mleczko lepiej leciało.
Pytałam na ogólnym, ale nie nadrobię całego wątku więc zapytam tutaj. Jak długo goiła wam się rana po nacięciu? Kiedy te szwy się rozpuszczają?