reklama

Polskie mamy we Wloszech

Witaj Zyta, no nie jest latwo, przyznam, przywyczajenia biora gore nad rzeczywistoscia...A Ty ile juz na emigracji? bo nie czytalam od pocztku forum przyznam sie:zawstydzona/y:. My od zawsze chcielismy wrocic do PL, tak planowalismy, zawsze wolelismy zeby nasze dzieci rosly jednak w Polsce. No i nadszedl ten czas, mamy 6mczna coreczke, i poprostu juz nie chcialam sama pchac tego wozka:-).Bo wiadomo, ze bylam caly dzien sama, maz pracowal, bardzo dobrze zarabial, nie powiem, ale moze i tutaj sie nam uda:-) Tutaj mamy dziadkow, w podeszlym wieku ale styl sportowy hi hi, dom, ogrod i troche oszczednosci, Chcemy zaczac tutaj, wiem ze jest o niebo trudnie, ale wieze ze damy rade. Czy bylo nam zle w Rzymie? Oj nie, wrecz przeciwnie, dlatego teraz nam teskno, ale kiedy patrze na naszego syna, to wszelkie watpliwosci mijaja. On tutaj jest naprawde wolny i szczesliwy. Ma 5 lat, odkad skonczyl 9mcy zaczal chodzic najpierw do prywatnego nido a potem do maternej, wiec nie bylo mu tam zle, chociaz plakal codzinnie rano gdy zostawal w szkole. Tutaj nie palcze, jest duzo bardziej pewny siebie i jest U siebie;-). Uwielbial jezdzic do Polski, a co roku mielismy 2miesieczne wakacje, i naprawde widac ze to jest jego miejsce. Niczego nie ujmujac wloskim szkolom dla malych dzieci oczywiscie, bo o starszych to szkoda gadac...
15lat szmat zycia, ja praktycznie tam "dorastalam", tam tez sie poznalismy z mezem. W Polsce zamieszkalismy u mnie, jego dom rodzinny jest 650km stad, smiesznie nam sie poukladalo. Teraz juz powoli zaczyna startowac z malymi remoncikami, ja jeszcze nie doszlam do ladu z moimi papierami, wiec jeszcze mam residenze w Rzymie, czekam na papier z inpsu i potem sprobuje sie gdzies upchnac, chociaz szkoda mi troche corcie z babcia zostawiac bo kruszynka jeszcze jest:-).

Znajomi Polacy z poblazaniem na nas patrzyli jak mowilismyl ze zjezdzamy, jakos nikt nie wierzyl ze juz nie wrocimy:-). Pare osob juz to przd nami zrobilo, obserwowalismy i wreszcie tez nam sie udalo.Teraz potzrbujemy dopingu i butelke grappy na smutki jak nas dopadnie nostalgia hi hi hi.

pozdrawiam niedzielnie.
 
reklama
Witam mamuski !mieszkam we wloszech od paru lat okolice Urbino, obecnie jestem w 4 miesiacu ciaży.Nuruje mnie jedno pytanie :gdzie sie dowiedziec czy w danym szpitalu moge dostac znieczulenie Epidural.Moje pierwsze dziecko urodzilo sie w szpitalu w Urbino 3 lata temu wtedy gdy pytalam o znieczulenie wysmiali mnie i powiedzieli ze tu we wloszech rodzi sie naturalnie, tak wiec rodzilam bardzo dlugo siedzac w domu z bólami od niedzieli do wtorku -z bólami co 5 min, we wtorek postanowilam ze tak nie moze byc i pojechalismy do szpitala i stwierdzili ze moze jednak podadzą mi kroplówke na wywolanie, w czasie gdy rodzilam w tym samym czasie bylo jeszce innych 7 kobiet gdzie nie bylo miejsca do rodzenia i sie czekalo zeby pojsc na fotel w kolejce.Obecnie bedac w ciazy mam duze obawy co do takiego porodu i zastanawiam sie czy nie ma jakiegos innego szpitala w okolicy ktore oferuje lepsze warunki.Czy ktos w okolicy rodził w innym szpitalu?i jak to zrobic zeby dostac znieczulenie? pozdrawiam
 
Witam :) jak miło, że już jest taki temat :) ja mieszkam w Civitanova Marche 20 parę kilometrów od Ancony :) jest tu może ktoś z tych okolic? Rodzić będę w San Severino, gdyż mój lekarz prowadzący jest tam ordynatorem oddziału położniczego. Jeżeli chodzi o opiekę medyczną jak na razie jestem nią zachwycona, ale nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca. :)
 
Witam mamuski !mieszkam we wloszech od paru lat okolice Urbino, obecnie jestem w 4 miesiacu ciaży.Nuruje mnie jedno pytanie :gdzie sie dowiedziec czy w danym szpitalu moge dostac znieczulenie Epidural.Moje pierwsze dziecko urodzilo sie w szpitalu w Urbino 3 lata temu wtedy gdy pytalam o znieczulenie wysmiali mnie i powiedzieli ze tu we wloszech rodzi sie naturalnie, tak wiec rodzilam bardzo dlugo siedzac w domu z bólami od niedzieli do wtorku -z bólami co 5 min, we wtorek postanowilam ze tak nie moze byc i pojechalismy do szpitala i stwierdzili ze moze jednak podadzą mi kroplówke na wywolanie, w czasie gdy rodzilam w tym samym czasie bylo jeszce innych 7 kobiet gdzie nie bylo miejsca do rodzenia i sie czekalo zeby pojsc na fotel w kolejce.Obecnie bedac w ciazy mam duze obawy co do takiego porodu i zastanawiam sie czy nie ma jakiegos innego szpitala w okolicy ktore oferuje lepsze warunki.Czy ktos w okolicy rodził w innym szpitalu?i jak to zrobic zeby dostac znieczulenie? pozdrawiam


poprostu jedz do szpitala i sie zapytaj tak bedzie najprosciej a jesli nie ma w tym to napewno jest w drugim szpitalu teraz epidural jest powszechnie stosowany...
ja rodzilam w 2009 i mnie pytali czy chce znieczulenie i ja odmowilam... wiem ze sie chodzi na jakis kurs przygotowywujacy wczesniej bo mi to proponowali...ale nie skorzystalamm... i w niektorych szpitalach jest niestety platny
ja nawet sie nie zorientowalam kiedy maly byl na swiecie :)) calego bolu to bylo niecale 15 min i to na koncowce... okolo 14 po poludniu pojechalam do szpitala o g.18 na porodowke i okolo 19.50 sie zaczela jazda i maly wyskoczyl o 20.10... sliczny i najwazniejsze ze zdrowy...
 
jeśli Cię jeszcze interesuje temat,to ja rodziłam w rimini i tam jest bezpłatne epidurale,ale najpierw trzeba się zapisać i zapoznac ze znieczuleniem przez anestezjologa...mi na niewiele się ono przydało,bo miałam 15 godzin bólle co minute ,takie,że mdlałam krzyżowo brzuszne ale nie miałam rozwarcia,a przy mniej niz 5 cm nie podaja znieczulenia o 19 miałam 5 cm więc zaczeli mi podawć znieczulenie,zanim mi się wbili to malam juz 10 cm o 19.40 Alex był już na świecie.
 
hello mamuśki!pytałam sie mojego gin i mi oswiadczyl ze w tym szpitalu co rodze to nie podaja znieczulenia :(co jest dla mnie bardzo dziwne bo to duzy szpital.Niestety pozostalo mi na siebie liczyc ihih.A co do szpitala w Rimini to dla mnie troche za daleko 40 km boje sie ze nie zdażę a tu mam 20km , mam nadzieje ze 2 dziecko szybciej sie urodzi:)
 
Witam wszystkie mamy i przyszle mamy.Jestem mama 8 miesiecznej Victorii, i mieszkam w prowincji L'Aquila.Jezeli jest w tych rejonach jakas polska mama,prosze o kontakt.Mam tez do oddania troche ubranek na dziewczynke mniejszych od mojego sloneczka.Moj mail pvalentini@wp.pl.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam serdecznie :) Mieszkam w Rzymie szukam przyszlych lub obecnych mam ktore mieszkaja we wloszech i pomoga mi sie tu nie zgubic :) Dzis wieczorem pierwsza wizyta, dwa testy pozytywne, wszystko wskazuje na 4t 5d :):-)
 
reklama
Cześć Dziewczyny :-)

My mieszkamy w Rzymie, okolice Quarto Miglio od roku z kawałkiem, nie zdążyłam w tym czasie odwiedzić żadnego ginekologa, a wyglada na to, że jestem w ciaży (5 tydzień :-)) no i teraz już nie mam wyjścia ;-) Czy możecie mi powiedzieć jak to w ogóle działa? Czy powinnam się zapisać do ginekologa z konkretnej przychodni, czy może do szpitala?
Ja trochę się w tym wszystkim gubię, bo my w innej przychodni się rejestrowaliśmy do ASL, w innych miejscach mamy lekarza swojego i dzieci...

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry