ionka
Fanka BB :)
kurcze.. to mnie zmartwilyscie.. tym powrotem grypy..
a jak zamkna szpitale?
jej.. nie ja nie wyobrazam sobie porodu bez Karola..
spoko, przez te mrozy, co mają przyjść do Polski, wyginą wszystkie zarazki

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kurcze.. to mnie zmartwilyscie.. tym powrotem grypy..
a jak zamkna szpitale?
jej.. nie ja nie wyobrazam sobie porodu bez Karola..

spoko, przez te mrozy, co mają przyjść do Polski, wyginą wszystkie zarazki![]()

Zreszta kazdy porod jest inny, kazda kobieta co innego potrzebuje, ja rodzilam sama, teraz tez tak zamierzam, maz bedzie za dzwiami wiec jakby cos mi tam bylo potrzebne to go zawolam i tyle,
, ale póki co problem nie istnieje, bo w wybranym szpitalu z uwagi na grypę jest zakaz odwiedzin i matek i noworodków, tak więc póki co o porodach rodzinnych nie ma mowy


A co do porodu to ja bym chciala posluchac tego co o porodach mowia miedzy soba faceci :-) moj maz nie byl przy porodzie, poniekat tez z powodu tego co mowili mu koledzy ( dodam ze to sa dorosli , powazni faceci )
Zreszta ja jak juz kiedys pisalam mialam to szczescie urodzic blyskawicznie, mi naprawde maz by sie do niczego nie przydal, chyba ze do zawadzania poloznej i lekarzowiZreszta kazdy porod jest inny, kazda kobieta co innego potrzebuje, ja rodzilam sama, teraz tez tak zamierzam, maz bedzie za dzwiami wiec jakby cos mi tam bylo potrzebne to go zawolam i tyle,
Zreszta ja moze mam troche takie inne wyobrazenie o porodzie bo moj porod z mocnymi skurczami i urodzeniem sie Bartka to trwal moze z pol godziny, wtedy to juz bylam skupiona sama na sobie i tym co mowi polozna i tyle , a wczesniej to normalnie sobie chodzilam , rozmawialam z mezem , z dziewczynami na korytarzu itd itp
Ale mimo wszystko porodowi z mężem mówię NIE.U mnie w mieście raczej niemozliwe, żeby tatuś był przy cc, ale w Warszawie rodziła nasza koleżanka i jej mąż mógł byc przy ccDziewczyny powiedzcie mi, czy przy cc tez jest możliwy poród z mężem? Płaci się za to coś? Bo mój Ł nalega, że to dla niego bardzo ważna chwila w życiu i chciałby być przy mnie, trzymać mnie za rękę, że chciałby usłyszeć pierwszy krzyk dziecka i w ogóle...
Zapłacił stówke czy dwie i mógł byc obecny
bo niejedna osoba na widok rozprutego brzuszka by się zsunęła. A ja wspominam czas operacji jak kabaret, wyluzwani lekarze, żartujący, a ja oczywiście bez bólów porodowych też miałam humorek
to chyba najgorsze i strasznie mnie to hamuje, ale poród bez bliskiej osoby sobie nie wyobrażam, bo czasem kobieta już nie ma siły mówić, więc taka dobra dusza jest potrzebna 