reklama

Poród SN czy CC?

reklama
na pewno ten zabieg do najprzyjemniejszych nie nalezy... :szok: no ale faktycznie dla wlasnego komfortu moze lepiej miec - jak bede pameitac tym razem to zrobie :-D Ale nie wiem czy w domu czy w szpitalu. Jak ktos pisal ze to przyspiesza porod, a to moj drugi (w ogromnej wiekszosci przypadkow drugi idzie szybciej niz pierwszy, a pierwszy u mnie trwal tez krotko) to troche sie boje ze moglabym nie zdazyc do szpitala potem :szok: niby to malo prawdopodobne, no ale zawsze... :shocked2:
 
no tak - a co??? :-D
Z drugiej strony jak ktos lewatywy nie chce to polozne do nie takich widokow przywykly... No ale rozumiem, ze jednak wiele osob sie wstydzie meza, choc zapewniam was ze w momencie porodu zaczyna byc wszystko jedno co maz widzi :szok: Ale mozna go uprzedzic ze moze byc roznie...
 
wiecie ja to chyba zapłacę tej położnej która akurat bedzie w szpitalu jak tam trafię. Bez wcześniejszego umawiania.
Podobno u nas każda się pyta czy ma sie swoja położna i jak nie to oferuje siebie ;)
myślę że bedzie ok wtedy.
Kurcze ale to mi juz zakrawa na jawne łapówkarstwo. Nie powinny tak robic, bo co przepraszam bardzo jak sie nie zapłaci? Oleja Cie mimo ze w pracy sa?
kkarolaa ale nie wiem czy to ma sens- bo skad mozesz wiedziec na jaka trafisz i czy mimo ze zapłacisz bedzie ok? Lepiej wczesniej zrobic rozeznanie i wywiad srodowiskowy, pogadac wczesniej z taka polozna, umowic sie co i jak. I taka babeczka jest pozniej na telefon-jak rodzisz to przyjedzie. Nie bardzo rozumiem dlaczego masz płacic losowej poloznej ktora przeciez jest w pracy?
 
reklama
:no:ja też bym nie płaciła położnej co ma akurat dyżur w szpitalu. Z moją jest tak, że jak mój poród się zacznie i bedzie mieć dyżur to ona ma obowiązek na swoje miejsce ściągnąć inna babkę, a sama zająć się tylko mną. I co do opłat to są to jawne opłaty które idą część na rzecz szpitala, a część dla tej położnej (no i dla tej babki co ją zastępuje). Nawet mnie zapozna z taką babką co będzie ze mną jak np. ta moja nie będzie mogła (np. bo zachoruje).
Wsio jest zorganizowane i jawne, więc nie mam stresu :happy: A z taką położna lepiej pogadać przed porodem... bo już wie jakie mam obawy i że boje się jak pieron po ostatnim porodzie...

i co się dowiedziałam, że po CC to lepiej do drugiego porodu nie brać znieczulenia w kręgosłup bo nie czuć wtedy tego, że się rana rozchodzi.... :baffled: troche mnie to załamało... no cóż
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry