Ja to tez mysle ze to zalezy od szpitala w ktorym sie rodzi. W szpitalu w ktorym ja rodzilam niespecjalnie jest to praktykowane a wrecz ordynator ( chodzilam do niej w pierwszej ciazy ) krzywo na to patrzy ( nie mam pojecia dlaczego ). Jest jedna sala "prywatna " porodowa, pojedyncza, jezeli dziewczyna chce tam rodzic to placi na miejscu i idzie do niej polozna na wylacznosc.
W moim szpitalu naprawde nie ma potrzeby doplacania osobno poloznej, polozne sa super, zadna moja kolezanka nie oplacala prywatnej poloznej i zadna tego nie zalowala.
No ale wiem ze w niektorych szpitalach taka "prywatna" polozna to stanadard i bez niej z opieka moze byc roznie. Wiec wtedy pomimo mojego wewnetrznego sprzeciwu przeciwko takiemu doplacaniu za dobra opieke w publicznych szpitalach pewnie tez bym zaplacila. Lepiej nie ryzykowac jakiejs skrzywionej baby i szarpac sobie nerwy przy porodzie.
Takie jest moje zdanie.
Musze sie dopytac jak to jest w tej mojej klinice w ktorej bede teraz rodzic, no ale nie slyszalam zeby ktos tam oplacal polozna.