reklama

Poród SN czy CC?

reklama
Ja to tez mysle ze to zalezy od szpitala w ktorym sie rodzi. W szpitalu w ktorym ja rodzilam niespecjalnie jest to praktykowane a wrecz ordynator ( chodzilam do niej w pierwszej ciazy ) krzywo na to patrzy ( nie mam pojecia dlaczego ). Jest jedna sala "prywatna " porodowa, pojedyncza, jezeli dziewczyna chce tam rodzic to placi na miejscu i idzie do niej polozna na wylacznosc.
W moim szpitalu naprawde nie ma potrzeby doplacania osobno poloznej, polozne sa super, zadna moja kolezanka nie oplacala prywatnej poloznej i zadna tego nie zalowala.
No ale wiem ze w niektorych szpitalach taka "prywatna" polozna to stanadard i bez niej z opieka moze byc roznie. Wiec wtedy pomimo mojego wewnetrznego sprzeciwu przeciwko takiemu doplacaniu za dobra opieke w publicznych szpitalach pewnie tez bym zaplacila. Lepiej nie ryzykowac jakiejs skrzywionej baby i szarpac sobie nerwy przy porodzie.
Takie jest moje zdanie.
Musze sie dopytac jak to jest w tej mojej klinice w ktorej bede teraz rodzic, no ale nie slyszalam zeby ktos tam oplacal polozna.
 
:confused:A ile kosztuje opłacenie swojej połoznej??:confused:
Bardzo róznie- głownie zalezy to od miasta. Czasami jest to bardziej oficjalne- czyli wpłacamy na tzw cegiełke na rzecz fundacji przyszpitalnej, czasami mniej- bezposrednio połoznej, wtedy stawki tez moga byc rozne u roznych poloznych.
Dla przykładu we Wrocławiu 600zł z tego co słyszałam w Wawie podobnie ale trzeba by to potwierdzic u dziewczyn z wawy :tak: Mniejsze miejscowosci zazwyczaj mniej.
 
wiecie ja to chyba zapłacę tej położnej która akurat bedzie w szpitalu jak tam trafię. Bez wcześniejszego umawiania.
Podobno u nas każda się pyta czy ma sie swoja położna i jak nie to oferuje siebie ;)
myślę że bedzie ok wtedy.
 
U nas na szkole rodzenia położna, która prowadziła wykład powiedziała wprost, że mają zakaz przychodzenia poza swoimi dyżurami, zresztą tak samo jak lekarze, więc chyba szukanie i opłacanie własnej położnej mija się z celem:confused::confused::confused::dry::dry:

Położną środowiskową już poznałam w przychodni i faktycznie szpital jej wysyła kartę szczepień.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry