reklama

Poród SN czy CC?

reklama
2litry?? Kurcze cos mi sie to nie widzi.... takie kupowane w aptece maja moze pojemnosc 200ml- taki to plastikowy irygator jak do tantum rosa. Ale mnie własnie sie to wydaje niewystarczajace.
Milkshake ja proponuje zawatrosc gruszki lub max dwóch. A pozniej powtórz- mysle ze bedziesz widziała po efektach czy jeszcze jest koniecznosc kolejnej powtórki :-D Po drugim-trzecim razie pewnie juz bedzie sama woda :tak:
No przepraszam was za takie obrazowe tłumaczenie ale chyba tak najlepiej :zawstydzona/y:
blueberry77 to dobrze ze przyspieszy- zawsze to krócej ;-)
No dobra, koniec tych przyjemnosci hehe
 
Witam,

co myślicie o porodach komercyjnych, czyli z opłaconą położna? Uważacie, że lepiej zapłacić czy raczej nie? Szczerze mówiąc ja do tej pory byłam i w sumie nadal jestem nastawiona, że absolutnie nie należy płacić, ale wszyscy, z którymi rozmawiam, mówią mi, żebym to dobrze przemyślała, że inaczej się mną zajmą, a tak to pozostanę sama sobie. Jest to nasze pierwsze upragnione dziecko, nie wiem co mnie czeka, ale nie nastawiam się na najgorsze, ale ... zawsze może być jakieś "ale".
Chętnie poznam Wasz punkt widzenia tego problemu.

Pozdrawiam.
 
Witam,

co myślicie o porodach komercyjnych, czyli z opłaconą położna? Uważacie, że lepiej zapłacić czy raczej nie? Szczerze mówiąc ja do tej pory byłam i w sumie nadal jestem nastawiona, że absolutnie nie należy płacić, ale wszyscy, z którymi rozmawiam, mówią mi, żebym to dobrze przemyślała, że inaczej się mną zajmą, a tak to pozostanę sama sobie. Jest to nasze pierwsze upragnione dziecko, nie wiem co mnie czeka, ale nie nastawiam się na najgorsze, ale ... zawsze może być jakieś "ale".
Chętnie poznam Wasz punkt widzenia tego problemu.

Pozdrawiam.
hmm moje zdanie jest takie, że WARTO!! Jest to najważniejszy dzień w życiu każdej kobiety i taka położna na wyłączność jest super! Po pierwszym porodzie wiem, że zapłacę za taką usługę i już. Bo mimo, że położne zajmowały się mną super ale jak zaczęły rodzić 2 inne babki to nagle zostałam sama...
no cóż decyzja należy do każdej z nas... bo to dość droga sprawa (jak dla mnie):sorry2:
 
Dla mnie raczej nie warto:no: Ja tam wolę z M, a wiadomo, że i tak się musza zając Toba i tak, więc dla mnie to jest strata kasiory. Jak się jakas będzie pluła to M z nią pogada i będzie z głowy. Naprawde uważam, że szkoda kasy wydawac na położną. Przeciez na oddziale jest ich sporo i to jest ich obowiązkiem zajmowac się Tobą. Zresztą ja wolę jak M będzie się mną zajmował;) Wiadomo, że położna będzie przy porodzie i będzie mówic: "przec" itp, odbierze poród i cała filozofia. Mi tam szkoda kasy. I żeby płacic im dodatkowo za to co jest ich pracą ? Eh..
 
Kurcze ja to troche zielona jestem to jak to jest jak bym nagle zaczeła rodzić i nie była zapisana u połoznej ani nie miała opłaconej to co wtedy???
Nie mozna od tak isc rodzic???:confused:
 
Ja nawet nie wiem ile taka położna może kosztować, ale moim zdaniem jeśli ktoś ma pieniążki to warto, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, a ze swoją można obgadać wcześniej co i jak, poprosić o uchronienie krocza, itd. z tego co wiem w niektórych szpitalach nacinanie to rutyna.

Przy pierwszym porodzie trafiłam na super położną!!! Młoda dziewczyna, widać, że lubi to co robi, kierowała mną, pocieszała i mobilizowała do współpracy i ochroniła moje krocze :) lekarz chciał nacinać, a ona powiedziała, że jeszcze chwilka i ponaciągała, rozciągała i udało się bez, także życzę sobie ponownie takiej położnej :)
 
Ja tam wole zapłacic i miec pewnosc ze urodze z ta z która chce :tak: Babeczka juz nas zna, wie co i jak, wie czego chcemy a czego nie. I żeby nie było że to łapówka- jak akutat trafie na jej dyzur to nie bede płacic bo jak powiedziała "to jej praca i obowiazek zajac sie rodzaca" ale jesli akurat na dyzurze bedzie ktos inny to dzwonie i moja przyjedzie zeby z nami urodzic- i w takiej sytuacji bedziemy płacic. Mnie pasuje takie rozwiazanie.
Plusem jest to ze juz sie znamy i w ten sposób łatwiej mi jej zaufac- tym bardziej ze super babeczka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry