reklama

Poród w Holandii 2011

reklama
No wlasnie sek w ty ze ja takich wnoiskow nie wyciagnelam ,wrecz napisalam ze nikt tu sie nie kloci no chyba ze ktos chce to bezemnie .ja napisalm o kompromisie nie o klotni .To tylko ty to tak chyba odbierasz .Koncze na dzis bo juz sie dziwnie zrobilo a bylo tak milo.Odnosze wrazenie ze niektorym to chyba zalezy na psuciu dobrego klimatu.
 
Ja żałuję, że czytałam polskie fora kobitek żyjących w polskiej rzeczywistości. Atmosfera tam była strasznie nerwowa, tzn. kobitki latały, jak kot z pęcherzem o byle złamany paznokieć. Z resztą już wcześniej o tym pisałam. Mogłam od razu poszukać forum dotyczącego holenderskiej rzeczywistości, no ale cieszę się, że chociaż pod koniec ciąży trafiłam tutaj.

Filmiku nie zobaczę, bo mi net coś zwalnia. Ale kiedyś z umiłowaniem oglądałam programy typu: rodzenie w domu, rodzenie w szpitalu w wannie itd. Pewnie fajnie się rodzi w wannie, ciepło i komforcik jakiś jest :-D. Mogłam pomyśleć o takiej fanaberii, jak się mnie pytali. Pewnie, jak przyjdzie co do czego, to mi to będzie obojętne, byleby Mała wyskoczyła szybko i sprawnie i była zdrowa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry