Iskierka71
Fanka BB :)
Ja myślę że wysiłek jest obustronny, bo my bedziemy próbować wypchnąć z siebie "arbuza" przez dziurę wielkości pomaranczy, a ów "arbuz" bedzie sie usilnie chciał przez tę samą dziurę przecisnąć. No ewentualnie będzie do tego zmuszony przez skurcze swojego tymczasowego "mieszkanka"Astrid hehe czyjego wysiłku??? chyba naszego![]()



.
.