reklama

Poród w Holandii 2011

AYNI no to rosnie Wam synek jak na drozdzach Mabruk!
My w miare dobrze..ale mam dosc tej pogody,i tego ze sie turlam zamiast chodzic,i ze arbuz jeszcze nie dojrzaly...i dzisiaj jest moj dzien narzekania :D

Z tymi schodami to i u mnie tak jest. Mieszkam na pierwszym pietrze, i sa dwa odcinki schodow do pokonania(windy niet). Schody niby normalne,szerokie, ale polozna powiedziala mi tak jak i AYNI.
Wiec gdybym nie miala medycznego wskazania do porodu szpitalnego to i tak bysmy to obeszli :P

Widzialyscie to??
Poznaj swoje dziecko, zanim się urodzi - Nowe Technologie w INTERIA.PL

Slowo daje,dzisiejszy rozwoj techniki wywoluje u mnie gesia skorke...

Dobry gadżet dla tych zestresowanych, które wiecznie wynajdują sobie jakieś problemy :cool2:. Ja nie wiem, czy chciałabym, żeby mi wszyscy do brzucha zaglądali. Cieszę się, że mało kto się pchał, żeby mnie macać i zazwyczaj się pytali, czy mogą.
 
reklama
Hoho dziewczyny to moze i ja sie lapie bo u nas jak ktos w bloku umrze to go dziwigiem przez okno wynosza...
nie da rady zmiescic sie w windzie, gdzie nawet rower sie nie zmiesici, wiecej niz trzy osoby nie wejda:)
a my mieszkamy na trzecim pietrze:)
 
Trudno:)
cos tez slyszałam ze moje ubezpieczenie pokryje wszystkie koszty, ale juz niczego nie jestem pewna:)
okaze sie jak juz bedzie po.
Wole rodzic w szpitalu bo bezpieczniej, heh jak by sie darła w bloku z bólu w nocy wrazie porodu to by nas wyrzucili;p
bo tu sciany cienki i same strsze schorowane osoby praktycznie mieszkaja:)
zandej muzyki bo zaraz jest skarga, zadnych glosnych przyjec/imprez no i tylko jedno dziecko na caly blok:)
 
Astrid no to dobrze, ze trafiliscie na taka babke. Ja sie juz od paru lat sama rozliczam, to nie mam problemu na szczescie z
ksiegowymi (wiekszosc to tylko naciagacze).. ;/;/


Ayni no to dobrze ze za darmo, ja mam tez szeregowke a sypialnie mam na samej gorze :sorry: ale odrazu powiedzialam, ze chce w szpitalu, bo nie wyobrazam sobie tego horroru w razie komplikacji... Przynajmniej te 300e bedziecie mogli przeznaczyc na jakies fajne rzeczy dla dzidzi albo na jakies ladne zabawki :):):)
 
Bernadetkka jeśli masz pakiet rozszerzony dla ciężarnych to być może ubezpieczenie pokryje część kosztów ale raczej nie całość bo sama szukałam takiego pakietu. Natomiast będąc u poloznej spytaj prosto z mostu jakie koszta będziesz musiała ponieść w związku z porodem. Ja byłam nastawiona na płatność a mój M ją dzia spytał jak to jest z tym porodem i jakie mamy opcje i bardzo pozytywnie nas zaskoczyła ta wiadomością. Gdyby nam nie powiedziała pewnie byśmy trzymali ta 300 na poród w rezerwie. Jeśli masz dobry kontakt z polozna może też coś wykombinuje jak Mgd pisala. Ja uważam to za nieco niesprawiedliwe że jest płatność za poród przy takich kosztach ubezpieczenia ale cóż...
 
Ayni z ciekawosci zapytam, jak to zrobiliscie, ze bedziecie miec porod w szpitalu for free? :D bo wiem, ze bezplatnie jest tylko ze wskazaniami medycznymi... ;/;/;/ mi przylazl rachunek - 316e.
TheHague, a po jakim czasie dostalas ten rachunek?
Mieszkam w domku szeregowcu, ale sypialnie mam na gorze. Wsrod zeelandzich pracownikow ambulansu jest takie CAO, ze oni nie moga mnie z gory znosic na noszach w razie potrzeby udania sie do szpitala podczas porodu domowego , a ja w salonie na stole rodzic nie bede , wiec powiedziala ze w takim wypadku rodzi sie w szpitalu za darmoszke ;)
Heh, też bym tak chciala - tez mam sypialnie na górze, do tego ciasną i kręte wąskie schody. No ale ja juz zgłosiłam, że chce poród w szpitalu, więc klamka zapadła...
Co do tego kruika - narazie nie kupuję. Wychowalam dwoje dzieci bez żadnego termoforu to i trzecie też dam radę. Mam śpiworki, kołderki, blisko kaloryfer, no i dziecie urodzi sie raczej latem...
Zresztą za tydzien mam kraamzorg to się obaczy co ona wymyśli.
Własnie, mam pytanie.
Dziewczyny, po porodzie przez kilka dni przychodzi do domu kraamzorg, sprawdza jak dziecko się rozwija, ile waży (wagę przynosi ze sobą???), ogląda pępuszek, uczy karmić piersią, ewentualnie sprzata mieszkanie.
Ok, wszystko ładnie, pięknie, ale obiło mi się o uszy, że kraamzorg też kąpie dziecko. I tu pytanie - czy to naprawde konieczne???? Mam zamiar kapac dziecko WIECZOREM, przed snem, powiedzmy pomiędzy godziną 19.00 a 20.00. Czy ona faktycznie MUSI kąpać dziecko rano??? Czy u was tak było?
A jak ja sobie np tego nie życzę????
 
Iskierko, juz pedze z odpowiedziami heheh :D

Rachuneczek dostalam 1,5 miesiaca po porodzie.. Oczywiscie list mi sie gdzies zawieruszyl, i teraz przyszlo upomnienie, ze mam czas do konca maja inaczej incasso :-D

Co do kraamzorg, to nie musi kapac maluszka :) ona sie pyta czy chcemy kapac z nia, my chcielismy, bo na poczatku balismy sie sami :)
 
Iskierko, juz pedze z odpowiedziami heheh :D

Rachuneczek dostalam 1,5 miesiaca po porodzie.. Oczywiscie list mi sie gdzies zawieruszyl, i teraz przyszlo upomnienie, ze mam czas do konca maja inaczej incasso :-D

Co do kraamzorg, to nie musi kapac maluszka :) ona sie pyta czy chcemy kapac z nia, my chcielismy, bo na poczatku balismy sie sami :)
No to do tego czasu zdążę nazbierać:-D Tym bardziej, że dostaje tygodniówki, więc 50€ z każdej tygodniówki to jeszcze i na kraamzorg zostanie:-D
To dobrze, że się pyta, bo jakoś nie widzi mi sie kąpanie dziecka rano czy w południe...
Generalnie to trochę sie zastanawiam, co ona będzie robic przez te 3h w moim domu:-) Chyba zapedze ją do sporzątania :-D:-D:-D
 
reklama
Iskierka ja tez chce wziac te minimum i mysle, ze najlepiej bedzie jak mi posprzata i pomoze przy karmieniu, bo kapac to jeszcze pamietam jak brata kapalam i nie mialam jakis obaw czy cos , gorzej z tym cyckiem bo sie nie znam w ogole. Mysle, ze jak bedziesz jej komunikowac na jakim rodzaju opieki wam zalezy tym lepiej. Ja napewno bym nie chciala zeby w tym czasie ogladala tv i wyzerala mi zarcie z lodowki jak ktos napisal :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry