Witam, ja rowniez jestem w szoku po przeczytaniu tego co piszecie....
Ja corke rodzilam dosc dawno wlasnie w rydultowach i zlego slowa nie powiem na ten szpital (no moze jedyny minus to to ze jest a przynajmniej wtedy byla jedna sala porodowa a rodzace byly porozdzielane jedynie parawanami ) Polozne bardzo mile i bardzo pomocne. 2 miesiac temu rodzila tam moja kolezanka a w listopadzie kuzynka i obie byly bardzo zadowolone z personelu na porodowce jak i na pielegniarki na noworodkach.
Coz dziewczyny szpital to nie hotel, nie wiem jak jest teraz ale kiedys dzieci zabieralo sie tam tylko na noc , no chyba ze jakas mama chciala miec dziecko przy sobie 24 na dobe.W innych szpitalach dziecko ma sie przy sobie caly czas, wiec to jak dla mnie bylo suuuper. Nie rozumiem w zupelnosci Chapicha twojego oburzenia ze zagrozily ze zaloza cewnik...juz tlumacze, po porodzie do 12 czy 24 godzin po trzeba zrobic siusiu a ma to zwiazek z prawidlowym obkurczaniem sie macicy, jesli jestes spuchnieta w srodku (ja tak mialam wlasnie) zakladaja cewnik, i nie dlatego ze nie chce im sie chodzic ze mna siku tylko dla mojego dobra. xMartusiax powiem ci ze rodzilam z 2 dziewczynami, ja nie krzyczalam , druga dziewczyna tez nie, ale byla mloda dziewczyna tak na oko kolo 20 lat i tak sie prula ze ja mialam dosc i to wlasnie ja mialam ochote powiedziec zey sie zamknela...lecz nikt sie do niej tak nie odzywal. Pomysl teraz, masz wazna rzecz do zrobienia, musisz sie skupic a nad uchem ktos ci sie drze. Potrafisz sie dobrze skupic zeby nie popelnic bledu??
Powiem wam rowniez szczerze ze poprostu nie wierze ze ordynator tego oddzialu, dobry fachowiec moim zdaniem pozwala na takie odzywki do pacjentek (bachor itd).
Belinea, najlepiej podjechac do szpitala dowiedziec sie co i jak, albo poszukaj na innych forach opinie. ja z doswiadczenia wiem ze sa ludzie i ludziska, ja poszlam do szpitala urodzic dziecko, nie oczekiwalam wygod bo wiadomo w polskiej rzeczywistosci to trudne, nie oczekiwalam ze beda kolo mnie skakac, bo na 1 pacjetke przypada 1/6 pielegniarki ;-) Jesli pielegniarki nie mowily co i jak to ja poprostu pytalam i otrzymywalam odpowiedz, i tyle.