Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
,i tak dotrzymałam do 19, po czy wybraliśmy się z mężem do szpitala, po ok godzinnej rejestracji zostałam przyjęta. Właśnie na badaniu okazało się, ze to są wody, dostałam antybiotyk w kroplówce, później jakieś kroplówki nawadniające, oksytocynę, i na zmianę biegałam albo pod prysznic albo skakać na piłce:-) na początku piłka była świetna, jednak prysznic wygrał, mąż cały czas był przy mnie (biedny myślał, że mnie zostawią i jakoś psychicznie przygotuje się na drugi dzień) miałam skurcze krzyżowe, więc jest to "cholerny" ból, myślałam, że zejdę na tamten świat, jednak w końcu się udało, niestety nie uniknęłam nacięcia- aczkolwiek nie poczułam tego, i jeszcze na domiar złego pęknięcie pochwy- nadal nie siedzę , więc jest ciężko. Nie mogłam sobie wyobrazić jak mi rzucą takiego dzieciaczka na brzuch- nieumytego i w ogóle- jednak jak taki człowieczek mi padł cieplutki taki- nawet nie myślałam czy jest brudny czy jak. Mąż przecinał pępowinę- co podziwiam, bo nie wiem czy ja bym dała radę. Jeszcze podczas nacinania krew tak strasznie trysła, ze położna była zlana od góry do dołu... poszła się przebrać po czym wzięła małego i ją obsikał

, mówią, że lepsze jest nacięcie niż "pęknięcie", leżałam z dziewczyną która pękła, ale chyba nie dużo bo nie narzekała nic, że ją coś boli. Ja wolałam nie ryzykować 
