Ja również melduję się w dwupaku. Miałam dzisiaj wizytę i muszę wam przyznać badanie pod koniec to nic przyjemnego - o czym swoim grymasem na twarzy poinformowałam moją gin a ta stwierdziła miło z uśmiechem że niestety kolejne badania będą coraz cięższe a nie będzie wspominać o tych podczas porodu... Na KTG co prawda nie jeżdżę do Żeromskiego - mam robione w placówce gdzie moja gin (pracowała do grudnia w Żeromskim) przyjmuje ale zapis również prawidłowy choć podczas badania byłam pewna że zapiszą się przynajmniej dwa skurcze które jak mi się wydawało odczułam ..a tu nic cisza...tylko młody się tak wiercił że aż była w szoku że taki ruchliwy:-). Pytałam ją o badania i stwierdziła że to na Kiłę wystarczy stanowczo nawet z początku ciąży i nie trzeba powtarzać. Pisałyście że na NFZ nie chcą wysyłać często na badanie moczu oraz morfologię ... ja mam chyba złoto gin bo stwierdziła że nie ma czegoś takiego jak limit i znów skierowanie... Szyjka delikatnie skrócona, rozwarcie 0 cm (a miałam ochotę usłyszeć coś innego
) i II - początek III stopień łożyska ..reasumując nic nie wskazuje na wcześniejszy poród ... a wszyscy pytają to ty się jeszcze toczysz hehe ... na co odpowiadam tak ale nie z własnej woli:-) ... No nic pozostaje mi czekać na którąś z Was .. trzymam kciuki

od razu kazali sieprzebrać i wyladowałam na sali porodowej. na szczęście mąż byl przy mnie mimo wcześniejszych planów że go nie będzie. tam kazali spacerować i z godz na godz coraz mocniejsze skurcze na nieszczęście krzyżowe na które nie było rady