Dziękuję dziewczyny za gratki :-) Wyszlismy wczoraj, ale po wypis jutro mąż ma podjechac do 14, bo cos tam cos tam ... Dostalismy od mojej gin prowadzacej 14 dni zwolnienia na opieke nade mna - tzn mąż dostał, wiec jest super. Wiecie co? nie wyobrazam sobie rodzic bez wsparcia męza - to jest złoty facet - pomagał jak mógł, bez niego byłoby to nie do przejscia. Nie wierzcie w historyjki, ze faceta to moze odrzucic - wlasnie jest na odwrót - to jest ten moment kiedy facet jest pełen podziwu za trud jaki sie wklada w narodziny dzieciatka. Ciagle mowi, że podziwia i że nie wie jak tego dokonałam, ale wspierał, masował i stresowal sie razem ze mna. Jak ktos ma poród bez takich fajerwerków jak ja, to sie nic nie zobaczy, moja Malusia miała tylko troche krewki na wloskach, a wody odeszly mi dopiero przy partych skurczach. Naprawde warto byc z kims w tych trudnych chwilach. Co ciekawe, w dzien wyjscia weszla do mojego pokoju laska zaraz poporodzie, nic jej nie bylo, malego nakarmila, poszla sie kąpac, nie miala zadnych ciuchow ani nic, chyba weszla z ulicy. Podejrzewam ze to byl ekspresowy i bezbolesny poród. Aha jak podali mi oxy to zrobili mi jeszcze KTG, wiecie, ze w ogole nie wykrywalo moich skurczy??? a mnie napierdzielalo juz od samego poczatku jak przyjechalam od 1 do szpitala.
pierwszy miałam bardzo ciężki i aż przeraza mnie mysl,że znowu takk możę być.
