a ja wczoraj dowiedziałam się, ze córcia już główka w dól i szykuje sie poród SN. przeraziłam się, bo chyba przez to, że pierwsza była cc to i teraz tez na to liczyła. ja po cc czułam się świetnie i bardzo szybko do siebie doszłam.
teraz muszę się przestawić psychicznie. nie myślałam o zzo o położnej, a teraz chyba czas się tym zająć. chociaż mój gin powiedział, że jeśli tylko coś bedzie w trakcie porodu nie tak, to od razu robi cc, ze wzgledu na to, ze właśnie pierwsza była cc i żebym nie popękała itd.
grunt, to pozytywne myślenie.