reklama

Poród

Nie dość że brodnicki szpital nie ma dobrej opini to jeszcze zamknęli ortopedię i chirurgię bo jakiś pacjent miał groźną bakterię i teraz dezynfekują, dobre, koniec roku będzie jeszcze koniec limitów na znieczulenie, może miejsc nie będzie i będę rodzić na podjeździe. Taka niefajna wizja ale luzik, ktoś musi gdzies mnie przyjąć nie? :-D
 
reklama
Nie dość że brodnicki szpital nie ma dobrej opini to jeszcze zamknęli ortopedię i chirurgię bo jakiś pacjent miał groźną bakterię i teraz dezynfekują, dobre, koniec roku będzie jeszcze koniec limitów na znieczulenie, może miejsc nie będzie i będę rodzić na podjeździe. Taka niefajna wizja ale luzik, ktoś musi gdzies mnie przyjąć nie? :-D
Ja też się czasem zastanawiam co będzie jak u mnie się zacznie "coś" dziać i w szpitalu na który jestem przygotowana np zabraknie wolnych miejsc :/
Będę krążyć po mieście i szukać...
Aż nie chcę dopuszczać takich myśli do siebie ;)
 
Pod jednym wzgledem ciesze sie z tego systemu irlandzkiego, ze ciężarna odrazu podlega pod dany szpital.Tam sie zapisujesz, chodzisz na wizyty i tam rodzisz, wiesz ze nie odesla Cie do innego.
 
A ja po przeczytaniu tych opisów porodów (zwłaszcza anbar) mam pytanie. Przy braku postępu porodu, ale gdy już coś się zaczęło dziać to lepiej pozwolić sobie podać oksy czy przebić pęcherz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry