Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Rodziłam 8 lat temu na Czerniakowskiej, a siostra 3 lata temu (i nic się nie zmieniło). Mam porównanie do innego szpitala w zachodniopomorskim i w sumie nieszczególnie polecam, jeśli chodzi o warunki lokalowe. Myślałam, że nie ma to znaczenia... Ale miało tak ogromne, że przy drugim porodzie bardzo brałam to pod uwagę. Szczególnie, że leżałam na Czerniakowskiej tydzień. I naprawdę... Warunki tam są niczym 50 lat temu.
Oooo w szoku jestem.W Orłowskim od jesieni 2022 nie ma już porodówki
Edit. Solec też nie
Moja koleżanka rodziła, ogólnie w porządku, ale bardzo długo ją trzymali i wymuszali SN, ostatecznie dochodząc do wniosku, że jednak nie urodzi naturalnie i CC. Namęczyła się ponad 40 godzin. Była nawet sytuacja, że jej dojście wypadło i znieczulenie lało się obok, czego nie zauważyli, mimo że zgłaszała, że nie działa. Podobną sytuację z przedłużaniem próby SN miała druga koleżanka na Madalińskiego. Ciężko stwierdzić czy to jednostkowe przypadku i jak często to się zdarzaA któraś z dziewczyn rodziła w Bielańskim?
Ja już nie wiem, gdzie mam iść, a już 33+2. Rodziłam w Orłowskim (tu się dowiedziałam, że zamknięty, ale warunki były kiepskie), w praskim przeżyłam horror (ale to była kiepska zmiana).Moja koleżanka rodziła, ogólnie w porządku, ale bardzo długo ją trzymali i wymuszali SN, ostatecznie dochodząc do wniosku, że jednak nie urodzi naturalnie i CC. Namęczyła się ponad 40 godzin. Była nawet sytuacja, że jej dojście wypadło i znieczulenie lało się obok, czego nie zauważyli, mimo że zgłaszała, że nie działa. Podobną sytuację z przedłużaniem próby SN miała druga koleżanka na Madalińskiego. Ciężko stwierdzić czy to jednostkowe przypadku i jak często to się zdarzaInna koleżanka rodziła na Karowej - zadowolona. Ja rodziłam na Żelaznej - też byłam zadowolona i idę tam znów, ale no właśnie - nie miałam problemów z SN, ciekawe co by było jakbym nie mogła urodzić
![]()
A któraś z dziewczyn rodziła w Bielańskim?
Ja potrzebuję znieczulenia bez łaski, nie nacinania krocza, nie "przykuwanie" do łóżka podczas porodu i brak chamstwa. Tyle i aż tyle.Ja w 2011 i wtedy dla mnie tragedia
Wiesz pytanie na czym Ci zależy bo ja np miałam tak, że potrzebowałam diety weganskiej cukrzycowej wiec juz wiele szpitali mi odpadało
Ale np. na Inflanckiej jest duża szansa, że położą Ci KP o ile nie masz wprawy i w ogóle chcesz