• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Poronienie

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik-a
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U

użytkownik-a

Gość
Witam . Mam pytanie :
16 kwietnia hcg wynosiło-658
20 kwietnia -205
22 kwietnia -125
Kiedy mogę spodziewać się krwawienia? Ciąża obumarla na etapie 4/5 tygodnia . Nie zdążyła się uwodocznic na usg więc nawet nie wiem czy byla wewnatrz maciczna czt poza (pierwsza taka moja była)

Martwię się tym że jeszcze nie mam krwawienia , nie wiem czego mam się spodziewać.
Czy ktoś coś na ten temat wie i może pomóc? Kiedy powinno wystąpić krwawienie i oczyszcenie ? Narazie nie zapowiqda sie ,nic nie czuje .
 
reklama
Rozwiązanie
Moim zdaniem szpital to już w ostateczności. Wszystko u Ciebie idzie w tym kierunku abyś sama się oczyściła. Bierz Apap lub Ibuprom. Życzę dużo siły.
Drogie, potwierdzono u mnie poronienie zatrzymane 27.04 od miesiączki 9t5d, zarodek w 6t tygodniu. Podejrzenie było od 10.04.
Od dziś 28.04 krwawie i mam bardzo silne skurcze w epogeum co 5 min po 30-40s, musiałam wziąć APAP, by móc oddychać. Telekonultacja z ginekologiem, który mówi ze jeśli wytrzymam to zostać w domu. Nie chce w obecnej sytuacji pandemii udawać się do szpitala. Mam pytanie czy któraś z Was przeszła to naturalnie w domu i bezpiecznie?
Jak długo trwają takie skurcze, lekarz powiedział że krwawienie okolo tydzień. Będę wdzięczna za Wasze podzielenie się doświadczeniami poronienia naturlanie w domu. Pozdrawiam M.
Ja w chwili obecnej leżę w szpitalu i przeżywam drugie poronienie 7 tydz 5 dzień. Zarodek obumarły. Lekarze chcą lekami mnie wyczyścić bez łyżeczkowania. Ale nie ma pewności że się uda. Ja bym chyba udała się do szpitala na twoim miejscu.
 
reklama
Drogie, potwierdzono u mnie poronienie zatrzymane 27.04 od miesiączki 9t5d, zarodek w 6t tygodniu. Podejrzenie było od 10.04.
Od dziś 28.04 krwawie i mam bardzo silne skurcze w epogeum co 5 min po 30-40s, musiałam wziąć APAP, by móc oddychać. Telekonultacja z ginekologiem, który mówi ze jeśli wytrzymam to zostać w domu. Nie chce w obecnej sytuacji pandemii udawać się do szpitala. Mam pytanie czy któraś z Was przeszła to naturalnie w domu i bezpiecznie?
Jak długo trwają takie skurcze, lekarz powiedział że krwawienie okolo tydzień. Będę wdzięczna za Wasze podzielenie się doświadczeniami poronienia naturlanie w domu. Pozdrawiam M.
Ja byłam w szpitalu i szczerze mówiąc polecam, mi położne na izbie powiedziały, że zawsze jest ryzyko krwotoku i lepiej przyjechać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry