do grudnia stosowałam plastry evra ale cos sie zaczelo dziac od pazdziernika i 2.01 dostalam krwawienie w czasie stosowania 3 plastra (1,5 tyg za wczesbnie).. jakos kolo 14 poszlam do gina (jak lkrwaw. ustalo) i zmienil mi na tabl. belara... wypisal mi rec na 2 opak. bo swtierdzil ze trzeba zob jak zareaguje... no to zareagowalam ....
wyszlo ze 29-30 styczen mialam owulke ktora nie powinna sie wydarzyc.
nigdy nie mialam zadnych badan hormonalnych zleconych... moze wybral dla mnie za slabe ... nie wiem/..
bralam normalnie bo jestem panikarą... biegunki ani nic w tym stylu nie miala, lekow nie biore...
13.02 powinnam zaczac 2 opak. ale ze nie bylo krwawienias to w pon zrobilam test... II kreski, we wtorek beta 259
a ze latwo mi wyliczyc bo TZ pracuje za granica i bylam z mlodym u niego na feriach to wyszlo ze zaszlam jakos od razu jak przyjechalam do niego....
teraz tylko nie wiem jakie zabezpieczenie wybrac jak urodze bo bron boze nie chce 3 dziecka