reklama

Poznajmy się

Dołączył(a)
9 Czerwiec 2019
Postów
1
Rozwiązania
0
Hej wszystkim jestem nowa i chciałabym was poznać ! Jestem obecnie w 7 tygodniu ciąży. A moje maleństwo mierzy już 0,5 cm. jak wyglądały wasze początki? Bo moje to masakra. Ciagłe myśli ze coś będzie nie tak ze jak sie denerwuje to mam wyrzuty sumienia chyba szaleje ...
 
reklama

Fado123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2019
Postów
703
Rozwiązania
0
Moje początki 3 ciąży ,obecnej ,udanej , byłam pewna że będzie jak wcześniej ,że się nie uda do 12 tyg byłam nastawiona na nie , dopiero po prenatalnych się trochę uspokoiłam , teraz jak są dni ,że małą słabiej czuję to zaczynam świrować ;)
 
Dołączył(a)
31 Maj 2019
Postów
12
Rozwiązania
0
Ja jestem w drugiej ciąży, pierwsza poroniona.Obecnie 7 tydzień, za tydzień idę na drugie usg i ciągle myślę o tym że serduszka napewno nie będzie już słychać ( tydzień temu było słychać) niestety choćbym nie wiem jak chciała nie potrafię myśleć pozytywnie.Wiem że jeśli wszystko będzie ok i tak zamiast się cieszyć, całą ciążę będę się martwiła wciąż o coś innego. Beznadzieja :/Obym sobie nie wykrakała
 
Dołączył(a)
29 Maj 2019
Postów
14
Rozwiązania
0
Ja jestem w drugiej ciąży, pierwsza poroniona.Obecnie 7 tydzień, za tydzień idę na drugie usg i ciągle myślę o tym że serduszka napewno nie będzie już słychać ( tydzień temu było słychać) niestety choćbym nie wiem jak chciała nie potrafię myśleć pozytywnie.Wiem że jeśli wszystko będzie ok i tak zamiast się cieszyć, całą ciążę będę się martwiła wciąż o coś innego. Beznadzieja :/Obym sobie nie wykrakała
Jak najbardziej Cię rozumiem! Bo mam podobną sytuację: też 7 tydz, pierwsza poronienie zatrzymane w 9 tyg. Też strasznie się boję drugiego usg, z tego samego powodu co Ty, a będzie to dopiero w 10 tyg Niestety chyba się nic na te obawy nie poradzi, po tym co się przeszło to po prostu wydaje się takie realne... Mi pomaga skupianie się na innych zajęciach , a wtedy jak np mdłości przypominają mi że jestem w ciąży, to czuje się mega szczęśliwa
 
Dołączył(a)
31 Maj 2019
Postów
12
Rozwiązania
0
Jak najbardziej Cię rozumiem! Bo mam podobną sytuację: też 7 tydz, pierwsza poronienie zatrzymane w 9 tyg. Też strasznie się boję drugiego usg, z tego samego powodu co Ty, a będzie to dopiero w 10 tyg Niestety chyba się nic na te obawy nie poradzi, po tym co się przeszło to po prostu wydaje się takie realne... Mi pomaga skupianie się na innych zajęciach , a wtedy jak np mdłości przypominają mi że jestem w ciąży, to czuje się mega szczęśliwa
Hehe no to witaj w klubie, ja czasem mam mdłości czasem nie jak nie mam to oczywiście już napewno coś jest nie tak.Nie potrafię myśleć racjonalnie, mężowi już nawet nie mówię o swoich obawach bo on bardzo się cieszy i nie chcę tego psuć przynajmniej jemu.Ehh,a taki piękny czas to miał być :/
 
Dołączył(a)
29 Maj 2019
Postów
14
Rozwiązania
0
Hehe no to witaj w klubie, ja czasem mam mdłości czasem nie jak nie mam to oczywiście już napewno coś jest nie tak.Nie potrafię myśleć racjonalnie, mężowi już nawet nie mówię o swoich obawach bo on bardzo się cieszy i nie chcę tego psuć przynajmniej jemu.Ehh,a taki piękny czas to miał być :/
Tez tak mam, jednego dnia objawy, drugie dnia nie ma mdłości i oczywiście też panika od razu. Ale próbuje sobie przemówić do rozsądku, że to normalne, głęboko odetchnąć i skupić się na czymś innym. Mi bardzo pomaga rozmowa z mężem jak mam panikę, choć wiem że też już dość się martwi i nie chce mu dokładać. Ale to nie jest coś nad czym można do końca zapanować, szaleństwo hormonów robi swoje, wiec dobrze miec kogos bliskiego, z kim mozna podzielic sie obawa. Nie boj sie prosic o wsparcie, bo ten piekny czas jest niestety tez meegaaa trudny:p Wie u Ciebie już ktoś więcej niż mąż?
 
Dołączył(a)
31 Maj 2019
Postów
12
Rozwiązania
0
Tez tak mam, jednego dnia objawy, drugie dnia nie ma mdłości i oczywiście też panika od razu. Ale próbuje sobie przemówić do rozsądku, że to normalne, głęboko odetchnąć i skupić się na czymś innym. Mi bardzo pomaga rozmowa z mężem jak mam panikę, choć wiem że też już dość się martwi i nie chce mu dokładać. Ale to nie jest coś nad czym można do końca zapanować, szaleństwo hormonów robi swoje, wiec dobrze miec kogos bliskiego, z kim mozna podzielic sie obawa. Nie boj sie prosic o wsparcie, bo ten piekny czas jest niestety tez meegaaa trudny:p Wie u Ciebie już ktoś więcej niż mąż?
Tak wie trochę mojej rodziny i trochę męża. Nie mam niestety mamy :/Nie jest tak, że wcale z nim o tym nie rozmawiam, staram się po prostu nie tragizować ale mam w nim ogromne wsparcie tylko chyba sama nie chcę się też nakręcać.
 
reklama
Dołączył(a)
29 Maj 2019
Postów
14
Rozwiązania
0
Tak wie trochę mojej rodziny i trochę męża. Nie mam niestety mamy :/Nie jest tak, że wcale z nim o tym nie rozmawiam, staram się po prostu nie tragizować ale mam w nim ogromne wsparcie tylko chyba sama nie chcę się też nakręcać.
No też racja z tym nakrecaniem się. Zresztą wszystko zależy od osoby, bo są osoby które wola zmartwienia zatrzymać dla siebie. Ja jestem z tych co lubi o nich mówić, dlatego tak mi trudno czasem bo oprócz męża nie mam tu bliskich przyjaciół póki co - mieszkam za granicą od niedawna. Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło u Ciebie tak jak należy.
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
Ennis92 Lipcowe mamy 2019 41
Kaamilaaa Czerwcowe mamy 2019 89
Natalia91 Majowe mamy 2019 57
Syla88 Lutowe mamy 2018 32
a_gdyby_tak Kwietniowe mamy 2018 61
pieszczoszka1988 Dzieci urodzone w grudniu 2017 108

Podobne tematy


Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Zbudujmy coś razem. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Test

Przetestuj Mleczko ochronne SPF 50 o zapachu wanilii Lirene KIDS

Zgłoszenia przyjmujemy do 12/06/2019

Konkurs

Sport&Fun. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Konkurs

Zagrajmy w coś! Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Nowe pytania

Do góry