reklama

Pracujące mamusie

reklama
wiedziałam, ze w końcu powstanie wątek odpowiedni dla mnie :-D:-D:-D nie ma dużo nadrabiania, a może być ciekawie ;-) dziewczyny naprawdę jesteście niesamowite z tym pisaniem, a ja jako pracująca mamusia naprawdę nie jestem w stanie już za wami nadążyć... i w tym momencie WIELKIIIIIIIIIIIII SZACUN dla OLI za opiekę nad dziećmi, prace i bycie na bieżąco....mi się niestety to nie udaje :no: do świąt mam naprawdę przerąbane, dopiero od stycznia będę miała trochę luzu w pracy, ale wtedy już nie ma szans was nadrobić....
Aurelka, Pola, Kinna i inne pracujące mamusie sprawcie, by ten wątek też żył swoim życiem....może przynajmniej z nim będę na bieżąco...:-p
 
KINNA ja też w tej firmie co pracuję to za takie pieniądze nie opłaca się robić. Wystarczyłoby tylko na opiekunkę i dojazdy do pracy. Będę szukała czegoś na miejscu ale dopiero na wisnę.
 
ja będę szukała czegoś po wakacjach. :-)
chciałabym być z małą jak najdłużej, ale pewnie nie wytrzymam do momentu aż pójdzie do przedszkola... byłam pracoholikiem:zawstydzona/y:
ja jak rozmawiałam z moim pracodawcą to zgodził się na poniesienie mi pensji o 500zł.
z jednej strony to dużo, ale oni maja wymagania odnośnie wyglądu pracownika, m.in. buty skórzane na skórzanej podeszwie, ubrania z materiałów naturalnych nie mówiąc już o bardziej absurdalnych pomysłach.
 
Kinna jakie wymogi odnośnie stroju:szok:. W mojej firmie w części biurowej panuje dowolność jeżeli chodzi o stroje i wygląd. Nikogo nawet nie rażą tatuaże:tak:. Ale w części "do klienta", czyli w restauracjach jest już jak w wojsku:dry:
 
dostaliśmy kiedyś memo. rykowisko było niesamowite. ja rozumiem, że do pracy nie powinno chodzić się w dresie. w części biurowej dziewczyny chodziły w dżinsach i bluzkach koszulowych, cardiganach i golfach. w działach "dla klientów" oczywiście obowiązywały inne zasady: garnitur, koszula itp.
w memo było nawet jak mają wyglądać paznokcie, jakie fryzury powinnyśmy mieć, jaka biżureria jest dozwolona, ba.... nawet uwzględnili, że mamy nogi depilować:-)
 
informatycy się od razu zgłosili na ochotnika do sprawdzania czy stosujemy się do zaleceń... (oczywiście w sprawie nóg):-)
mi osobiście najbardziej podobało się stwierdzenie "zdrowe i kompletne uzębienie" :-p
 
reklama
Kinna, wymagania ma Twój szef, to niech daje na to kasę!!

A ja pracuję...jest średnio. Baby są wredne, myślą, że jestem dla nich konkurencją. Szepczą za moimi plecami ciągle. Obgadują się wzajemnie...szkoda gadać.
Ja je wszystkie zrobię w balona, bo przede mną jutro rozmowa kwalifikacyjna do innej firmy.Startuję na wyższe stanowisko, za większą kasę. Trzymajcie kciuki.

Na razie jakoś daję radę z pracą i domem, ale codziennie zasypiam jak kamień. Miki znosi rozłąkę dobrze, jest wprost zachwycony, jak widzi Babcię. Cieszę się, bo ciągle ma powikłania po szczepieniu i bierze antybiotyki, a kto się lepiej nim zajmie, jak nie Babcia pielęgniarka?

Postaram się nadrobić główny wątek, jak J zaśnie...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry