Mi tez macierzyński końcu sie jakoś w wakacje, ale potem mam jeszcze urlop z 2008 oraz z 2009-razem 36 dni:-) zawsze to jeszcze pensja będzie.:-)
Ale do rzeczy:
urlop wychowawczy może trwać 3 lata do ukończenia przez dziecko 4 r.ż. Można go podzielić tez na 3 cześci, ale można wziąć też ciągiem. Za urlop wychowawczy nie ma wiadomo wynagrodzenia, a można jedynie dostać zasiłek 400 coś złotych ale jeśli dochód w rodzinie nie przekraca 504 zł netto na 1 osobe, przewaznie bierzę się zarobki z poprzedniego roku, tylko męża bo dochód żony liczy sie jako utracony.
Za urlop wychowawczy ZUS płaci nasze państwo, pracodawca nie ponosi żadnych z tego tytułu kosztów.
Po powrocie z wychowawczego, jeśli pracownica obniży etat, nie może zostać zwolniona przez rok czasu przez pracodawce. Podklreślam jeśli obniży etat, teraz juz nawet często nie obniża sie etatu o 1/4 a np o 1/50 i juz się łapiemy na ten zapis w prawie:-)
Jesli ktoś ma umowe na czas określony i końcy sie ona np w lutym 2010 (tak mam ja) to urlop wychowawczy nalezy się tylko do końca umowy, resztę można wybrać u kolejnego pracodawc, oczywiscie jak już sie u niego troche poporacuje.