ja tez słyszałam o tym ale to podobno jest tak ze to ZUS chce sobie na nas przyoszczedzic abysmy brały wcześniej urlop macierzyński

niby to nieformalna jakas umowa z lekarzami, ale nei wszyscy to stosuja.
Pytalam sie u siebie o ta sprawę i dostałam od lekarza odpowiedź że oni nie robią takich problemów i jak jest się nawet po terminie to przepisują zwolnienia.
Słyszałam też jak jedna z dziewczyn mówiła na szkole rodzenia że nasłuchała sie że zus ma prawo nie przyjac zwolnienia na 2 tygodnie przed terminem porodu ale to kompletna nieprawda-CHYBA SAME CIEZARNE JAKIES napuszczały takich plotek.
Lekarz moze wystawić zwolnienie nawet i po terminie, to juz tylko od jego woli zalezy czy jest "normalny".
Jesli ktoś ma problemy z takim lekarzem, to faktycznie zostaje niby internista i zwolnienie np na nietrzymanie moczu itp....Ale to paranoja jest.. Jak internista bedzie normalny to nie odmówi takiego zwolnienia.
Gdyby się zdarzyło tak że wcześniej sie urodzi, to dalsza część L4 się kasuje, a wchodzimy już na urlop macierzyński.
Nikt nie ma prawa zmuszać nas do wcześniejszego przejścia na macierzyński, bo on obowiązuje od dnia porodu, a nie od dnia wyznaczonego z miesiączki, bo to tylko termin umowny.