Wczorajsze wyniki amniopunkcji: kariotyp prawidłowy męski, ergo nic nam nie znaleźli. Chyba mój najszczęśliwszy dzień od dawna. Czekamy jeszcze kolejne 10 dni na wyniki badań dot. poliploidii, ale główny ciężar ze mnie zszedł. Także dołączamy do klubu Prawostronnego Łuku Aorty
Jakby mi ktoś miesiąc temu powiedział, że będę się cieszyć, że dziecko ma "tylko" anomalię anatomiczną serca, to bym go chyba kopnęła. Jednak możliwość zagrożenia szalenie zmienia perspektywę i dziś wiem, że w jakimś sensie wygrałam los na loterii.
Mam nadzieję, że jeśli za jakiś czas jakiś rodzic będzie szukał informacji o prawostronnym łuku, to znajdzie nasze posty i będzie mógł nabrać trochę nadziei. A że sporo przeglądałam artykułów i badań na temat prawego łuku/RAA to wychodzi, że ryzyko wad genetycznych i mikrodelecji 22q11.2 gdy RAA występuje jako wada izolowana to ok. 7-10 %. Niby mało, choć dla mnie to było jednak całkiem sporo. Dlatego przy tych okolicznościach naprawdę amniopunkcja wydaje mi się najbardziej właściwym postępowaniem diagnostycznym, które może dać odpowiedź, jak pomóc dziecku po narodzinach.
Dziewczyny, jeszcze raz serdecznie dziękuję za Wasze wsparcie i najlepsze życzenia dla Was i waszych prawostronnych dzieciaków.