Ja ucze wprawdzie w liceum ale przyjmuje kwiaty\ramki ze zdjeciami dzieci tylko na dzien nauczyciela i koniec roku, aaa i symboliczny tulipan na dzien kobiet, bo i tak chlopcy zawsze kupuja dziewczynkom.Innych prezentow nie przyjmuje, bo NIE. Raz dali mi wieeeeelka bombonierke bo mialam imieniny, pogonilamich do Pani wozniej, ktora tez ma imieniny. Zreszta zawsze jak ktos przynosil bomboniere, czekolade to owteiralam i puszczalam w klase.Ja poprostu w innych wypadkach wszystkie prezenty traktuje dosc krepujaco i zobowiazujaco. Owszem dostalam raz srebrna bizuterie, ale od mojej klasy maturalnej z ktora spotykalam sie w domu przed matura by wiecej z nimi do matury zrobic. I oni wiedzieli sami jaka ja jestem , bo dali mi to miesiac po maturze dopiero, jak przyszly wyniki z CKE i nie byli juz nawet uczniami naszej szkoly. A najmilej wspominam antyrame duza na pozegnanie od jednej klasy, gdzie byly zdjecia naszych wspolnych wycieczek, wigilijek i innych imprez. Do dzisiaj wisi w przedpokoju i sie wzruszam jak patrze.
Pamietam ze na dzien nauczyciela dostawalam kwiaty doniczkowe z dzieciaczkowymi podpisami na doniczkach , oraz herbate- ale oni sami podpatrzyli ze mam na punkcie roslin i herbaty hopla a i byly to naprawde symboliczne upominki( 10-20zl od klasy). Jest rzecza karygodna dla mnie( a znam niestety takie przypadki) gdy rodzice pytaja nauczyciela,i nauczyciel sklada konkretne zamowienie( mikser, mikrowela itd). Przeciez to normalna korupcja!!!!!!!