Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


. Początek historii podobny do mojego, później już inna bajka. Ale jak tak myślę to może u mnie by było podobnie gdybym nie gryzła się czasem w język a to dlatego że jak mam problem z teściową to odrazu mam go też ze szwagrem jej pupilkiem kochasiem bo tak go nazywam. Jak ja tylko się odezwę bo mam inne zdanie zaraz adwokat diabła się odzywa 
a jest tak pusty że szkoda gadać. Ja mieszkam z nini na jednym podwórku ale w osobnych domach a czasem się nie widujemy DZIEKI BOGU kilka dni. Wnuczka mówi na nią Baba Jaga ( BJ )i ja jaj nie poprawiam
, wspomnę jeszcze o tym że wyszłam za mąż za jej najstarszego syna którego miała w dupie całkowicie dopóki nie zorientowała się że nasz związek jest poważny, wtedy się zaczęło wydzwanianie na komórki żeby synek wrócił szybciej do domu, że ona ma ważne sprawy do niego itp. Jak się dowiedziała że jestem w ciąży i bierzemy ślub to wyszła z pokoju i nie wróciła. Z biegiem czasu zaczeły do mnie dochodzić słuchy jak opinia o mnie krąży wydana oczywiście przez BJ, że się kurwiłam na prawo i lewo a dopiero jej synka udało mi się złowić na bachora, że tego bękarta nie chce na oczy widzieć i też mało co widzi, żeby mój mąż się nie cieszył tak z tego że jestem w ciąży bo to różnie w życiu bywa i wiele rzeczy może się stać?! Jak już urodziłam to stwierdziła że weźmie wózek i po osiedlu będzie chodzić i opowiadać wszystkim że to jej bo jest jeszcze na tyle młoda że jej uwierzą ( do dzisiaj, a mała ma prawie 3 lata, nie dostała jej nawet na 5 minut). Jak cokolwiek ma do mie to mi nie powie prosto w oczy tylko rozpowiada po ludziach bo z rodziną też ma na bakier tylko z synkiem kochasiem sobie w d.. włażą. Całe szczęście że mój mąż jest po mojej stronie ale to też nie było tak od początku, jak próbowałam walczyć to on też walczyła ale ze mną i próbował mamusię wybielać, Pewnego dnia jak dostałam garść nowych informacji z osiedla, o sobie oczywiście nie wytrzymała i sie poryczałam, on przyjechał szybciej z pracy ( którą wspomnę załatwiła mu moja mama ) i zastała mnie we łzach, jak mu opowiedziałam dlaczego coś w nim pękło i poszedł do niej. Co tam się działo nie wiem ale pomogło nie jest dobrze ale jest neutralnie i to mi odpowiada. Ale żyje nadzieją że się wyprowadzimy. A na koniec dodam że jestem znowu w ciąży a ta po usłyszeniu tej wiadomości co? wyszła. to co tu opisałam to kropla w morzu wydarzeń ale juz mi się nie chce pisać a Wam czytać. do jutra.
Mój mąż jest tez jej oczkiem w głowie, a ja nie lubie sie nim dzielic - nastepny powód do konfliktu. Ale to wszystko bylo...A teraz jest juz dobrze bo obecnie nie mieszkamy razem. Jestem tez wyznawcą teorii ze Sympatia dla teściowej jest wprost proporcjonalna do odległosci od niej w kilometrach.Teraz mieszkam 2000 km od niej i musze przyznac ze jest fajna ;-), widzimy sie 2 razy do roku, moje mieszkanie zawsze posprzątane czeka na mój przyjazd, słowem istna sielanka. nie wiem jak bedzie jak na stale wrócimy do kraju,ale narazie o tym nie mysle. Zyje i ciesze sie chwila obecną.Ja dodam jeszcze wszystkowiedząca i nieomylna i jest moja ;-).Cześć dziewczeta
Moja jest typem narzucającym się. A ja jestem typem Zosi Samosi i w związku z tym bylo duzo konfliktów. Jestem tez wyznawcą teorii ze Sympatia dla teściowej jest wprost proporcjonalna do odległosci od niej w kilometrach.
.
, a ja nie chcę sobie szarpać nerwów i nauczę ją że jak chce się przyjść to trzeba najpierw poinformować a nie przychodzić kiedy się chce.Hej....ważna Jest Nasza Miłość, Nasza Rodzina.... Nie Pozwólmy By Jakieś Obce Babsko Psuło Nasze Humory,... Bądźcie Stanowcze... Szkoda Czasu Na Użeranie Się...
, ja go schowałam na jej oczach i powiedziałam że dziękuję ale się nie przyda. Od tamtego dnia codziennie przychodziła i pytała nie mnie tylko malutką gdzie ma didi, a we mnie aż się gotowało. kilka dni później musieliśmy jechać na zakupy przyjechali moi rodzice i zostali z córcią. Jak wróciłam do domu i zobaczyłam moją teściową ja trzyma na ręce moją córkę a drugą trzyma jej smoczek w buzi że ta nie wypluła nie wytrzymałam ( nawet teraz jak o tym piszę to aż się trzęsę ze złości ) jak zaczęłam się drzeć, wyzywać itp. nawet nie wiem kiedy ona się ulotniła. Głupie babsko widziało gdzie go schowałam i proszę jak się porządziła pod moją nieobecność. Myślałam że będę mieć już spokój,że sprawa załatwiona raz na zawsze. Myliłam się i to mardzo bo już na drugi dzień jak wychodziłam na spacer usłyszałam A GDZIE MASZ DIDI 





, i ręce mi opadły.

a ze był dobry na studiach to wiem bo widziałam indeks i dyplom!!