najlepiej było by zamieszkać z dala od teściowej, ale nie zawsze jest to możliwe. My na szczescie mieszkamy sami, ale niestety gnieździmy się we 3 na 30 mkw


.
Mikusiu, u mnie podobnie, zajmujemy gdzieś z 10 m2, na 57

u mnie bez zmian, ale chyba póki co dali sobie spokój z tym domem pod Lublinem, ale teraz ubzdurało im się że wymienią to mieszkanie na dwa mniejsze. No dobra, ok, ale te mieszkania mają być na pipidówie, 40 km od Kielc, a tu mam rodzinę i pracę, więc nie wiem jak ona sobie to wyobraża... potem, wymyslili sobie kupno samochodu, tylko po jaką cholerę, jak samochód stoi pod blokiem!!!
albo tak jak wczoraj, przyniosła mi śpiącą Julkę, wsadza do łóżeczka i mówi : możesz dziś nie gotować, bo Julka już zjadła... aż mnie do góry podniosło, czyli ja jestem jakiś wyrzutek społeczeństwa, i mogę nie jeść

potem będzie mi pokarm zanikał, to będzie mi pierdzielić że nie umiem nad tym panować...
mój A zlikwidował tę działalność gospodarczą, cały lipiec przebimbał w domu. Ja się go pytam, czy szuka pracy, on mi mówi, tak szukam, tylko, że nic nie ma. no to ok... postanowiłam, że poszukam ofert w necie, siadłam wczoraj, raptem mi to pół h zajęło, znalazłam 15 ofert, które odpowiadają jego wykształceniu czy kwalifikacjom!!! to już wiem, jak on szukał, gadając na gg czy skype!!! jak mnie wkurzy, podzwonił w parę miejsc i od razu dwie rozmowy umówił...
a już kiedyś zauważyłam, że mnie kręci i oszukuje, więc postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Nie na darmo chyba moja mama mnie okresliła chłopem w tym związku
