reklama

Problem z wysokim podporem

reklama
Nie ma co opierać się na opinii jednego fizjoterapeuty, neurologa, ortopedy... Gdybym tak robiła, to córka być może nigdy by prawidłowo nie chodziła, mielibyśmy opóźnienie w diagnozie, nie zaczęłaby terapii w tak szybkim czasie Ćwiczyliśmy metodą Vojty od 4 miesiąca życia, był ogromny płacz, czasami aż siniała. Robiliśmy przerwę i od nowa. Płacz to nie jest dla mnie żaden argument do zaprzestania fizjoterapii. Najważniejsze są postępy. Jeśli coś nie działa i nie widać poprawy, to trzeba spróbować czegoś innego. Ja byłam u wielu psychologów, neurologów, fizjoterapeutów. Wielu miało różne zdania i diagnozy, ja wiedziałam tylko, że coś jest nie tak i trzeba działać i nie czekać aż samo przejdzie, jak radziło wielu "specjalistów".
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry