Hej dziewczynki... w zeszłym tygodniu byłam u lekarza.. żeby sprawdzić czy była owulka. No i lekarz stwierdzil, że była, więc czeka na mnie z testem ciążowym. A jeśli nie, to też mam przyjść i wtedy dwa cykle będziemy próbować z jakimiś zastrzykami (?!) i tabletkami a jeśli też się nie uda, to INSEMINACJA. Mniej więcej wyjaśnił mi, na czym to polega, ale uważam, że to troche za wcześnie tym bardziej, że mój mąż dopiero tydzień bierze witaminy i leczy zapalenie jakieś tam, a mój gin powiedział, że liczba plemników o prawidłowej budowie zwiększy się po wyleczeniu infekcji.... Powiem, wam szczerze, że jestem przerażona tą inseminacją, przyszłam do domu i zaczęłam płakać....bo to kurde nie tak miało być....miało byc jak Pan Bóg przykazał, a teraz to ja sama nie wiem..... Mam trochę wątpliwości, bo dałabym nam jeszcze szansę naturalnie, tym bardziej, że tydzień brania witamin to za mało....