lopop
Szczęśliwa mamusia
tak bo ile możemy truć mężom o tymJa tez wierze, ze nam sie uda...dobrze, ze sie mozemy powspierac nawzajem...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tak bo ile możemy truć mężom o tymJa tez wierze, ze nam sie uda...dobrze, ze sie mozemy powspierac nawzajem...
Moja znajoma 8 lat po urodzeniu pierwszego dziecka nie mogła zajść w ciąże, lekarze, badania i niby wszystko ok a dzidziusia nie było. I w końcu odpuściła stwierdziła, że pewnie tak ma byc, że ma miec tylko 1 dziecko. No i w tym momencie jest w 6 miesiącu ciąży, niespodzianka totalnakochane dołącze sie i do was
u mnie jest też tak jak u was wszystko ok i u męża tez tylko dziecka nie ma a o drugie staram się prawie 5 lat
przez ten czas byłam u aż 5 ginekologów 1 IUI i teraz czekam .... muszę to wszystko opgarnąć chociaż wierzę że i tak sie uda naturalnie ... kiedyś
Tylko teraz tak sobie myślę,że łatwiej odpuścić sobie i się nie nakręcać jeśli ma się już jedno dziecko... A jak ma byc to pierwsze to gorzej...Ja nie umiem, jestem nakręcona jak nie wiem coA co do zameczania mężów
mój znosi to w miarę dzielnie, ale nie tak dzielnie jak bym chciała
A jak jest u Was????
Teraz zaberam się od nowa do tej "syzygowej" walki i mam nadzieję, że w końcu się uda...Dziś to mnie tak bolą jajniki jakby ktoś chciał wyrwać z tamtąd
Mój m. wszytko trzyma w sobie ale jest dzielny, nie marudzi słucha i słucha ja z resztą też nie jestem zbyt otwarta a jak płaczę w nocy to wie dlaczego i mnie przytula.i tak czeka razem ze mną na cud...