KubyMama
Kubomanka
Cześc dziewczyny!
Cieszę się, że u Mai parametry się poprawiają, może wzmocniła się na tyle, żeby samodzielnie oddychac? A nawet gdyby nie, to poradzi sobie i z tracheotomią, Lekarze wiedzą, co robią.
Przecież to na jakiś czas. A blizna... ja mam na szyi 10 cm (po operacji, która się niestety nie powiodła - to dopiero porażka...). A u Mai będzie malutka, zupełnie niewidoczna. Moim zdaniem własny oddech to kwestia dni, więc może dzisiaj?;-)
Zosia taka chudziutka... Ja na to patrzę tak, że to przecież w sumie noworodek, kiedy więc miała przybrac, żeby potem miec z czego zrzucic? Przyjdzie czas, że będzie pyzą. Najważniejsze, że wraca do zdrowia. Zastanawiam się tylko, skąd w tej Kruszynce tyle siły.
Podziwiam Was MMM, Zosię i jej Rodziców.
Czekam na dzisiejsze wieści!!!
Cieszę się, że u Mai parametry się poprawiają, może wzmocniła się na tyle, żeby samodzielnie oddychac? A nawet gdyby nie, to poradzi sobie i z tracheotomią, Lekarze wiedzą, co robią.
Przecież to na jakiś czas. A blizna... ja mam na szyi 10 cm (po operacji, która się niestety nie powiodła - to dopiero porażka...). A u Mai będzie malutka, zupełnie niewidoczna. Moim zdaniem własny oddech to kwestia dni, więc może dzisiaj?;-)Zosia taka chudziutka... Ja na to patrzę tak, że to przecież w sumie noworodek, kiedy więc miała przybrac, żeby potem miec z czego zrzucic? Przyjdzie czas, że będzie pyzą. Najważniejsze, że wraca do zdrowia. Zastanawiam się tylko, skąd w tej Kruszynce tyle siły.
Podziwiam Was MMM, Zosię i jej Rodziców.
Czekam na dzisiejsze wieści!!!
Modliłam się o to aby cokolwiek lekarze nie postanowili, to żeby były to decyzje słuszne i dobre dla Mai
tyle łóżek na jednej sali na OIOM-ie
, nic dziwnego że nie wpuszczają rodziców do dzieci na dłużej .... ale tak nie powinno być