Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Kochani...serce z kwiatów dla Majeczki już mam (śliczne biało-różowe-specjalnie dla niej!!!)....:-(....
Jutro wcześnie wyjedziemy i będziemy razem żegnać pszczółkę.....
Serce boli.....oj boli
Moniko i Marcinie...modlę się o siłę dla nas do Pana Naszego....
Tulę was mocno kochani.....
Jeśli chodzi o pieniążki...uzbierało się jeszcze troche....:-)
Wieniec kosztował 250 zł. reszta pieniążków jutro pójdzie do rąk Moniki i Marcina...
po drodze o Gliwic sprawdzę jeszcze czy są wpływy na konto ( a razczej bedą) i dołożę to do koperty.
Pozdrawiam.....
tak bardzo trudno sie z tym pogodzić że jade do Mai z wieńcem.......ahhhh :-(
Moniko i Marcinie jestem z wami w tym trudnym dla was czasie ....................
jutro będe jeszcze bardziej i gorliwie się modlić byście mogli przezyć ten trudny jakże dla was dzień..........
Majeczko proś o łaski Boga dla swoich rodziców.........oni teraz tego mocno potrzebują..........
(*) Majeczko tysiące serc poruszyłaś...............
O Boże, ja dopiero teraz dotarłam na neta, przez tą cholerna awarię, ale takiej wieści się nie spodziewałam. Strasznie,strasznie mi przykro, nawet nie pomyslałam że to może się tak skończyć.
Maju śpij sobie spokojnie, Dzielna Dziewczynko. Zawsze pozostaniesz w naszych sercach.
oj szkoda ze nie mogłam wczesniej wejśc na forum:--( i nie mogłam wspólnie z Wami pomodlic sie :--( ale jak tylko położe spac Kubusia to pomodle sie za spokój duszyczki Naszej Majeczki
[*] i wsparcie dla Moniki i Marcina aby mogli prejść jutrzejszy dzień :---(
Ja jutro będe w kościółki u Majeczki wziełam sobie wolne z pracy
[*] oj jak serce ściska
Madzia - napewne piekne kwiaty, mi tez jest cięzko ze jutro będziemy na tak smutnym spotkaniu, nie tak miało być!!!!!!!!!
Oj to już jutro -bardziej człowiekowi w świadomości to sie gdzies ulokowało-tak bardzo chciałabym jutro porzegnac Majeńkę -ale to jest nierealne,za daleko mieszkam na północy Polski,może to lepiej bo wiem że nie miałabym siły tego przetrwać-to bardzo boli,uczestniczyłam w podobnej ceremoni -i nie mogłam sie pozbierać przez miesiąc i do dziś o tym myslę [to straszne] a musze być silna dla moich dzieci
tak strasznie mi przykro...... [*][*][*] dla ciebie Majeczko....