Oleńko, ale ten czas zleciał. Pamiętam jak się dowiedziałam, że jesteś w ciąży, a tu już zaraz w każdej chwili będziesz bawić maleństwo - u kogoś te 9 m-cy tak szybko mija, dla mnie to czekanie, to była cała wieczność...nie wyczekałam...
W piątek znikam na cały maj do cioteczki chrzestnej w Anglii, ale mają tam neta, to będę wyczekiwała radosnych wieści. Powodzenia.
Marlenko, wygląda na to, że byłaś tak blisko, a jednak nie miałyśmy okazji się poznać, może następnym razem - lipiec/sierpień, jak "Anglia" przyleci

.
Haniu, Karolciu...do zobaczenia jutro. Ania uziemiona na jakiś czas

Madziu...dasz radę, wiem że ta presja z wyjazdem dużo zaważyła, tak ci zależy, że stres sięga ho ho. Proś o błogosławieństwo w tej sprawie.
Wszystkim e-ciociom dobrego dnia życzę.