Syn chodzi dwa lata do jednego przedszkola i grupy. Dziś się dowiedziałam, że ich obecną grupę muszą rozwiązać i dzieci zostaną przeniesione do innych. Nie widziałabym żadnego problemu gdyby to była grupa równo latków ale 4 dzieci została przeniesiona do grupy młodszej i to nie jednej, a dwóch. Tak więc on i jeszcze jeden chłopczyk 5 latki mają być z 23 4-latkami powodem, że akurat on jest tylko i wyłącznie to, że za mało chodził do przedszkola. Bo szanowałam innych i nie puszczałam dziecka z katarem. Syn jest z pierwszej połowy roku, wg mojej opinii i obecnej wychowawczyni nie ma żadnych zaległości. Jest samodzielny, potrafi liczyć do 15,rozpoznaje literki i cyferki, zaczyna liczyc dodawanie i odejmowanie w zakresie 10,normalnie się komunikuje zgłasza swoje potrzeby nie jest wycofany. Dyrektor nie widzi problemu, czy można to jeszcze jakoś inaczej rozwiązać?