Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Kasia: ser pleśniowy na pewno jest ciężkostrawny więc ew. ryzyko kolki, ale jak Mała nie jest alergiczką i generalnie toleruje to co jesz, to ja bym spróbowała.......zresztą pewnie za tydzień tak zrobię, bo już nie mogę się uwolnić od myśli o różnych posiłkach, których 9 mcy nie jadłam, a sushi śni mi się po nocach
Dzięki Pat! jak na razie nic Jej nie wyskoczyło i mam nadzieję, że tak zostanie. Nabiału jem dużo, mleko piję, jem drób i jak na razie cisza, więc może faktycznie spróbuję tak delikatnie z tym serem
fajny wątek
nam na szkole pani położna mówiła, że niestety nabiału pod wszelaką postacią unikać :-)
gotowane mięsko jak najbardziej - najlepiej kurak
makarony, ryże, kasze bez obaw można
z owocami też mówiła coby nie przesadzać bo może się okazać, ze zacznął się problemy z kupkami (może wystąpić śluz)
ale myślę, że małe ilości wszystkiego "zakazanego" i baczna obserwacja to podstawa
ja też bym się skusiła a potem obserwowała Małą- myślę że jeśli jesz nabiał i nic jej nie ma to chyba po tym serku też jej nic nie będzieale to tylko taka moja droga dedukcji
renia77, piszesz o kuraku ;-) Ja też do niedawna myslałam, że to takie "bezpieczne" mięso, ale podobno wcale tak nie jest, a wręcz przeciwnie, że drób nieźle potrafi uczulić I bądź tu człowieku mądry...
ja doświadczenia nie mam (wiec w sumie nie wiem czy dobrze robie że pisze)ale wyczytałam że najlepiej jeść indyka i królika ale jak to sie ma do rzeczywistej diety to nie mam pojęcia