Monila wrzucam przepis na pierniki,skopiowalam z innego forum,ja robie od 3 lat z tego przepisu i jeszcze się nie zawiodłam
w tym roku chyba zrobie podwojna porcje bo w poprzednich latach w styczniu już nie miałam, aha przed wycinaniem ksztaltow bardziej walkuje ciasto bo wole cieńsze pierniczki
Chyba czas zagnieść
ciasto na pierniczki wg Kerali. Do grudnia ciasto powinno dojrzeć.
A tu przeklejam cytat postu Kerali z "G":
-----------------------------------------------------------
"Najpierw PIERNIK. Przepis na ten piernik ma b. długa historię wirtualną i jeszcze dłuższą realną. Wstęp jest konieczny. Opracowała ten przepis babcia niejakiej Silije ze starego eDziecka (jeszcze przed czasami Agory). O jego genialności swiadczą następujące fakty:
- podbił całe eDziecko
- podbił resztę sieci
- a w zeszłym roku chamsko ukradła go "Kuchnia" i zamieściła na swoich łamach
Prawdziwe jednak autorstwo należy do babci Silije, co nalezy stanowczo podkreslić. I jako "piernik babci Silije" zostanie on Wam podany.
Piernik ten- oprócz wielkiej rzeszy fanów, a zapewniam, że zjada się go do ostatniego okruszka, a ilość fascynatów rośnie z roku na rok- posiada jeszcze tę tajemniczą właściwośc, że robi się go przynajmniej 3 tygodnie przed spozyciem, a samo ciasto może stać nawet rok. Rekordzistka trzymała ciasto w lodówce 18 miesięcy. Piernik wyszedł przedni. Zresztą ja sama nie dalej jak miesiąc temu odkryłam zapas już upieczonych pierników z zeszłych Świąt- były pyszne i miękkie.
Do rzeczy i do dzieła.
Potrzebujecie:
1/2 LITRA MIODU
3 JAJKA
1/2 SZKLANKI MLEKA
3 PŁASKIE ŁYŻKI SODY OCZYSZCZONEJ
2 SZKLANKI CUKRU
1 KOSTKĘ SMALCU
1 KG MĄKI
SZCZYPTĘ SOLI
1 PACZKĘ PRZYPRAWY DO PIERNIKÓW
ale to nie wystarczy, wiec dodatkowo: CYNAMON, GAŁKA, KARDAMON, GOŹDZIKI ETC. Wszystkich przypraw ma wyjść 1/2 szklanki
Miód, cukier i smalec rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu. Sodę rozpuszczamy w mleku. Do dużej miski wsypujemy mąkę, przyprawy i sól. Kiedy smalec, miód i cukier nieco przestygną wlewamy je do mąki, dodajemy mleko i jajka i wyrabiamy rękami na miękką masę. Następnie miske przykrywamy luźno folią lub ręcznikiem i odkładamy na dwór, na balkon lub do lodówki. Niech sobie ciasto dojrzeje.
Po kilku tygodniach ciasto wyjmujemy, wałkujemy (niezbyt cienko) i wycinamy z niego przeróżne cudeńka (kto ma dzieci niech je zaprzęgnie do pracy- będą zachwycone). Pieczemy ok. 15 minut w temp. 180'C.
Po upieczeniu i udekorowaniu (lukier, pisaki, posypka itd- tu pomoc dzieci tez jest niezbędna) pierniki wkładamy do pudełka i leciusieńko skrapiamy wodą. Po trzech dniach są idealnie miękkie i pyszne. Twarde też są zresztą pyszne
Ja swoją porcję ciasta zrobiłam już dziś, oczywiście z podwójnych proporcji Po pierwsze dlatego, bo surowe ciasto jest prima i zawsze je wyjadam prosto z miski , a po drugie dlatego, bo pierniki cieszą się takim powodzeniem, że jedna porcja ciasta to za mało.
Tak więc do roboty i smacznego życzę. "
"1. Nie należy się absolutnie przejmowac konsystencją ciasta. Ono ma być półpłynne, lejące i w ogóle może występować pełna rożnorodność stanów skupienia. Tak ma byc. Przez te kilka tygodni mąka spęcznieje, a jak uznacie, że mimo to jest za rzadkie to przy wałkowaniu po prostu dodacie trochę mąki i już. Ja tak zrobiłam w zeszłym roku. Im dłużej ciasto stoi tym lepiej się z niego wykrawa różne takie cudeńka typu aniołki i inne.
2. Może być balkon, sień i lodówka. Ważne jest tylko, aby miska była przykryta niezbyt szczelnie.
3. Grubo to znaczy około centymetra. Jesli zrobicie cały piernik (w sensie ciasto) to prawdopodobnie od razu będzie miękki i do jedzenia (bez leżakowania). Grubsze pierniki (takie dwucentymetrowe) tez są miękkie od razu po upieczeniu. A mówilam Wam już, że te pierniki świetnie sie wiesza na choince?
4. Ile wychodzi? Z podwójnej porcji wyszedł mi piernik i dwa pudła pierniczków (pudełka po butach)
Kerala
ps. po konsultacjach z innymi fankami donoszę: każda ma inny patent na grubość. Znam dziewczynę, która piecze siedmiomilimetrowe pierniki
Inna znów upiera się przy 8m m. Ja robię centymetrowe. Wniosek z tego taki, że występuje pełna dowolność. Jednym ciasto sie rozlewa i dodają mąki, a inne mają od razu gęste (podejrzewamy, że zależy to od rodzaju i numeru mąki)."