reklama

Przewlekły stan podgorączkowy

aneksoza

Aktywna w BB
Cześć Dziewczyny,

Piszę z prośbą o poradę.
Moja córka ma 10 miesięcy (korygowane 9) i jest fantastyczna. Dużo przeszłyśmy, teraz się cieszymy sobą.
A ja od początku kwietnia mam niemal bez przerwy stan podgorączkowy. Pierwsze dwa tygodnie połączony z układem pokarmowym (luźne stolce). Uspokoiło się. Później prawie dwa tygodnie stanu podgorączkowego z bólem gardła i katarem. Dwa dni przerwy i po prostu kolejne dni, gorączka, najpierw ok 38, teraz znów 37,3-37.6

Crp lekko podniesione, rośnie (w ciągu 1,5 miesiąca z 13 do 18,88), ob lekko rośnie (z 23 do 25).
Limfocyty, monocyty odrobinę powyżej normy (były ok), neofile odrobinę poniżej.
Usg brzucha ok, tarczycy - standardowo ostry stan zapalny (Hashimoto), węzły chłonne szyjne były wielkie, ale szybko zmalały.

Idę oczywiście do lekarza, ale bardzo się martwię. Czy któraś z Was miała taki problem np z powodu przewlekłego zmęczenia? Mam wielką nadzieję, że o to chodzi, ale przecież mnóstwo ludzi nie dosypia przy dziecku... Boje się bardzo najgroźniejszych scenariuszy.
Może znacie podobne sytuacje?
 
reklama
Brzmi jak jakiś stan zapalny.
Być może jeszcze jakaś infekcja się toczy. Gorączka rzędu 38.0, 37 z hakiem jest niska. Miesiączkujesz już po porodzie, karmisz piersią?
 
Ja też obstawiam jakiś stan zapalny, pewnie niedoleczona infekcja. Nie masz problemów np. z zatokami (zdarza się nawet bez kataru), migały ok? zęby są ok (pantomogram)?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry