reklama

przykurcz szyjny u niemowlaka

To ja się wypowiem jako fizjoterapeuta dziecięcy :) Dobry fizjoterapeuta jeśli zauważy coś niepokojącego sam zaleci więcej badań i poradzi do jakiego lekarza się udać, ważne aby czekanie na lekarza i wyniki nie opóźniło rozpoczęcia ćwiczeń, akurat w kręczu czas działa bardzo na niekorzyść (zwykle można równocześnie już pracować z kręczem i upewniać się co do diagnozy) . Dziecko nie musi płakać, są fizjoterapeuci pracujący bezstresowo, czasami osiągają efekty trochę wolniej (bo przekonanie i oswojenie malucha zajmuje sporo czasu) ale ostatecznie osiągają podobny efekt. Jeśli macie możliwość zmiany i niepokoi Cię płacz malucha, można poszukać terapeuty z innym podejściem.
 
reklama
@Malaja Tak - u nas rehabilitacja trwała 3 miesiące, a przykurcze były dość silne (układanie w literę C, zaciśnięte pięści, jak miał 2 miesiące to się obracał we wszystkie strony itp.). Podobno im wcześniej zaczniesz, tym z reguły krócej trwa. Ale jeszcze przez rok chodziliśmy na kontrolę - w każdym momencie zdobywania kolejnych umiejętności (raczkowanie, siadanie, chodzenie) - zarówno do neurologa jak i lekarza rehabilitanta.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry