• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
Hej.

karola, super że poczułaś jednak to karmienie z cyca:-) na butlę zawsze możesz się przestawić, a póki co Jagódka skorzysta:tak: Moja teściowa też gapi się wiecznie jak karmię. Już w szpitalu stała nade mną i sprawdzała czy Mały dobrze cyca łapie:wściekła/y:Ostatnio w ogóle działa mi na nerwy:crazy:
 
Roszpunka a nie umiesz jej dogadać ? Drogie koleżanki ja bym nie umiała spokojnie tego przyjąć poszło by po całości mówię wam wy to macie złote nerwy :tak:
 
roszpunka- Ty też masz teściowa na stanie??? mieszka blisko czy uraczyła Was wizytą?

Moja niedoszła teściowa to dobra kobieta ale jaka będzie jako mamusia nie wiem okaże się ale troszkę się obawiam tych jej wizyt w przyszłości już teraz zarówno ja jak i M pół żartem pół serio dajemy jej do zrozumienia ze nie będziemy chcieli jej częstych i długich wizyt a o pomoc będziemy prosić wydaje się ze rozumie ale jak będzie się okaże.

edit. Piąteczko ja juz jedna wypiłam ale namówiłaś mnie hehhe ide wstawić wodę i robię kawkę potowarzyszę Ci
 
Ostatnia edycja:
ania, powiedziałam m żeby się nie gapiła na mnie, ale wiesz jak jest... specjalnie wychodzę do drugiego pokoju żeby spokojnie w samotności nakarmić, a ona lezie za mną i stoi nade mną i się patrzy. Gdybym chciała świecić cyckami przy wszystkich to bym nie wychodziła:wściekła/y: Dobrze, że muszę ją znosić tylko raz w tygodniu:crazy:
Wczoraj jak poszliśmy na obiad, Mały spał na balkonie. Wyobraźcie sobie że latała do niego co 10 minut i w końcu go obudziła bo nie mogła się doczekać aż wstanie. A jak wyszliśmy z m do sklepu na godzinę to po powrocie rzuciła komentarz, że za szybko wróciliśmy i że nawet na chwilę nie chcemy jej dziecka zostawić. Cały czas rzuca teksty w stylu że my mamy sobie iść a Małego jej zostawić, albo żebym jej cycki zostawiła i mogę iść i nie wracać. We łbie się babie poprzewracało:crazy::crazy::crazy:

dziama, mieszka blisko ale nie przyłazi bez zaproszenia. M jest taki do niej przywiązany że ciąga mnie tam na niedzielne obiadki, bo "przecież raz w tygodniu możemy z nimi posiedzieć".

Wiem, że będę potrzebowała jej pomocy jak pójdę do pracy, ale denerwują mnie takie durne gadki:crazy:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Roszpunko bo nie umiesz być stanowcza:crazy: powinnaś jasno i wyraźnie powiedzieć pewne rzeczy :tak:a jeśli to nie pomoże to po prostu powiedz że to twoja i dziecka ostatnia wizyta ja jak powiedziałam swojej byłej teściowej że nie życzę sobie żeby nosiła małego na rękach bo potem ja mam meksyk w domu ta coś parsknęła że ona tak wychowywała więc ja jej grzecznie że jeśli jeszcze raz weźmie małego na ręce to będzie moja ostatnia wizyta u nich :angry: nie posłuchała, ja grzecznie spakowałam dziecko i siebie i wyszłam potem jak mój ex jechał do nich jechał bez nas po 6miesiącach zmądrzała sama przyjechała i już trzymała sie moich zasad
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry