• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
Witam niedzielnie w ten okropny pochmurny i deszczowy dzień – niestety… :tak:

sylwia_d baaaardzo udane :-) a Ty kochana jak się czujesz, wszystko OK ?

Roza_ no faktycznie, staram się tak zadomawiać, że jak zobaczyłam Twoje wpisy pomyślałam, że już się znamy :zawstydzona/y: takim razie witam serdecznie ;-)

piąteczko a może jak odpuścisz to mąż wpadnie na to, że jednak masz rację :-D

dziama86 nie smutaj :tak: My też miewamy taki czas, że nie widzimy się po 3 tygodnie… ostatnio coraz rzadziej tak wypada na szczęście, no ale jednak ;-) Pomyśl, Wy niedługo bierzecie ślub więc już będziecie się widywać częściej (mam nadzieję?) a u mnie ani widu ani słychu o ślubie, tak więc nie wiem ile jeszcze będziemy się tak „odwiedzać” :-(:szok:

losiczka72 trzymam kciuki, żeby jeszcze dzisiaj ból spadł w skali 0-10 do zera :tak:

nie wiem czy Wam się to podoba czy nie, ale zamierzam tutaj spędzić caaaały dzień :-p a na 20:00 znowu do pracy :crazy: dodam, że nie jestem pracoholikiem, to wina tych którzy ustawiają mi grafik
:no: :-D
 
paula mój mąż jest niestety niereformowalny i czas przyjąć to do wiadomości, a teraz pozostaje mi poprawianie atmosfery w domu
boobs.gif
 
piąteczka o kurcze... w takim razie to już taki ciężki charakterowiec Ci się przytrafił :-p pozostało Ci wybaczać albo wziąć go jego sposobem- zachorować na pracoholizm :-)
 
Dzień dobry :-)

U mnei też dziś pada :-(

Roza fajnie,że się pojawiasz :-) A co do starości, to niestety tak to już jest :-) My z m często wspominamy,że kiedyś to było się w pracy do 21 - 22, wracało się na mieszkanie, chwila odpoczynku, prysznic itp i heja na rynek, a teraz ??!! Już się nie chcę :-)

Dziama my mieszkanie w pierwszym kwartale 2013 roku odbieramy i będziemy wtedy urządzać, także jeszcze trochę, ale chcę teraz już coś wybrać, bo muszę pojeździć po sklepach, ale później będzie mi już ciężko niestety :-(

piąteczko nie niestety chyba rzeczywiście czas pogodzić się z sytuacją... Ale dzielnie walczyłaś :-)

losiczko no kurczę szkoda, że Tobie nie pomógł, ale mam nadzieję,że jednak opuści Cię w końcu ten ból :-(:tak::-(

Paula a czym Ty się zajmujesz,że nocki masz ??

Viola no tygrysek wymiata :-)

Ciekawe jak tam agnes...
 
paula widziały gały co łapy brały- i taka prawda. A praca????????????? Ja?????????????? ja na sam dźwięk tego słowa wieje gdzie pieprz rośnie
fearescape1.gif
. A co do Twojego zadomowienia się u nas to świetnie Ci idzie, ja też dopiero wczoraj byłam nowa , a tu juz roczek trzasnął

dziewczynki nie będzie źle- wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że się małż na mnie nie złości- bo juz flirciki zaczyna- ale zrobię na wszelki wypadek kilka okrążeń nim dam się złapać
 
reklama
Rozia pracuję w hotelu na recepcji stąd te dziwne, mieszane zmiany ;-)

ja z moim K jesteśmy raczej domownikami :tak: od czasu do czasu lubimy sobie gdzieś wyjść do znajomych czy rodzinki, ale tak "na co dzień"- jak tylko jesteśmy razem wolimy spędzić czas w domu ew. jakieś kino :-) nie wiem czy to źle, czy dobrze, ale myślę, że najważniejsze że oboje jesteśmy zadowoleni z takiego obrotu spraw :happy:

piąteczko też chciałabym nie musieć pracować, ale niestety nie da się
;-)
potrzymaj męża trochę w niepewności co by nie miał za łatwo :-)
a moje zadomowianie się tutaj również zależy duuużo od Was, że mnie zaakceptowałyście :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry