jane
mini bombel w drodze :)
witam... fakt cichutko tu ale nie dziwię się ... w pracy masakra w domu też .... wszyscy zabiegani...
ja nawet jakoś przetrwałam ten dzień... zapodałam od razu nospę i przeciwbólowe i zleciał cały dzień.
dziś muszę skończyć robić kartki i zabieram się za pierwszą partię pierniczków
mam zamiar wszystkim do prezentów pod choinkę podrzucić małą paczuszkę z pierniczkami:-):-)
ania to się Lily uparła i siedzi;-)
marysia trzymam kciuki za Anetkę
paula no nie fajnie w niedzielę pracować
ilonka ale masz gagatka w domu... mi się też wydaje, że nie zapomni... ale może jakaś dobra historyjka wyjaśniająca przeciągnie magię Mikołaja na parę lat.
katy ale pyszności narobiłaś
ciekawa jestem jak mi dzisiaj pierniczki wyjdą... mam nadziej, że nie zabrałam się za to za późno i zmiękną do Wigili
roza nie poddawaj się.... mnie też czeka monitoring.... a pod koniec tygodnia idę na prolaktynę... ciekawa jestem co mi wyjdzie??
idę obiad zjeść
będę potem
jajnik boli:-(
ja nawet jakoś przetrwałam ten dzień... zapodałam od razu nospę i przeciwbólowe i zleciał cały dzień.
dziś muszę skończyć robić kartki i zabieram się za pierwszą partię pierniczków
mam zamiar wszystkim do prezentów pod choinkę podrzucić małą paczuszkę z pierniczkami:-):-)
ania to się Lily uparła i siedzi;-)
marysia trzymam kciuki za Anetkę
paula no nie fajnie w niedzielę pracować
ilonka ale masz gagatka w domu... mi się też wydaje, że nie zapomni... ale może jakaś dobra historyjka wyjaśniająca przeciągnie magię Mikołaja na parę lat.
katy ale pyszności narobiłaś

ciekawa jestem jak mi dzisiaj pierniczki wyjdą... mam nadziej, że nie zabrałam się za to za późno i zmiękną do Wigili
roza nie poddawaj się.... mnie też czeka monitoring.... a pod koniec tygodnia idę na prolaktynę... ciekawa jestem co mi wyjdzie??
idę obiad zjeść
będę potem
jajnik boli:-(





