• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
Roszpunko tego to nie wiedzą nawet najstarsi indianie :-)
Kurcze, ciekawe kiedy ta wredna @ Cie nawiedzi...



edit.:

Ja to jakoś tak "odkładam", najpierw czekaliśmy na umowę Puzla, jak dostał, to czekałam na kolejny krok Puzla w stronę naszego związku, jak nastąpił to znowu jest jakieś ale
:-p Ciężka decyzja :sorry2:
Czy im dłużej będziemy czekać, tym ciężej będzie się zdecydować na dzidka, czy to mija?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Roszpunka a Maksiu nadal na cycu?
trzymam kciuki za @ żeby się szybko pojawiła, ale i szybko poszła znów w siną dal :-D i żeby teraz było na różowo ;)
Paula wiesz to jest różnie.. my np przy Melce, tak gadaliśmy, chcieliśmy, ale zabieraliśmy się za to jak sójki za morze:-D aż tu nagle jak mnie instynkt macierzyński nie trzaśnie w łeb...no i po ptokach, wtedy to już dzidek mocno w głowie zagościł i faktycznie zaczęliśmy starania na poważnie :)

z perspektywy czasu,.. wiem jedno, nie ma co odwlekać decyzji o dziecku wciąż i wciąż... bo zawsze jakieś ale będzie, a niestety los daje popalić i jak człowiek w końcu bardzo pragnie dziecka..to zaczynają si cudawianki i problemy z zaciążeniem..

a przy Matiku np na luzie, na spontana, po prostu bez zabezpieczenia ..daliśmy sobie rok na starania spokojne..i co? Mati przy pierwszym strzale powstał:-D
 
Truskafffka no liczę na to, że będzie podobnie jak u Ciebie :tak: tzn. padnie decyzja i polecimy na spontana :-) i pojawi się nasza mała kserokopia ;-)


edit.:

Uciekam oglądać "Bitwę o dom" i gotować kukurydzki, bo za niedługo K wróci z pracy ;-)
Miłego Wieczoru dla wszystkich :*
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Paula Ty jeszcze młoda jesteś i na etapie "urządzania" życia dlatego tak trudno Ci sie teraz zdecydować :-) Jak już będziecie mieli wsyztsko ułożone, to ta decyzja bedzie oczywista :-) Także nie martw się, nie jest aż tak źle:-)

Napisałam do Lori :-) Jak odpisze, to dam znać :-)


edith...

Lori nie rodzi, ale nadal męczy sie ze skurczami...
 
Ostatnia edycja:
Witam babeczki U nas awaria netu więc podczytuję codziennie w telefonie co sie u was dzieje ale jakoś brak sił i weny do pisania
Widzę że Lori jeszcze nie rozpakowana. Trzymam kciuki za szczesliwe rozwiązanie Ale mi tęskno za brzuszkiem

U nas od poniedziałku Olek do żłobka chodzi Na razie na godzinę dziennie ale i tak jest płacz Mamie też ciężko zostawić bąbelka Jutro już na 2 godzinki pójdzie Generalnie będzie 3 dni w tygodniu na 5 godzin chodził teraz te 2 tygodnie tak adaptacyjnie chodzi codziennie Serce mi pęka że go muszę zostawić ale nie mam wyboru Za rok może juz siostrzyczka będzie w drodze to będziemy siedziec w domku

Roszpunka Marysia jak wasze roczniaki Chodzą już? Olek się nie zabiera za chodzenie Wcześniej przy meblach chodził a teraz głównie raczkuje albo chce byc noszony A jak juz ja wrócę z pracy to nie chcę do nikogo innego isc tylko uwieszony u mojej szyi i nie mogę oddalić się od niego nawet na pól metra

Rózia widzę szydełko cię wciągnęło Tez bym spróbowała ale doba musiała by mieć z 30 godzin aby znaleźć na to czas
 
witam się nocna porą

Liluu - nowy rok szkolny, muszę znów "wpaść" w ten rytm, a poza tym mój mały zaczyna chodzić, więc nie można go zostawić bez asekuracji, zwłaszcza, że wszędzie "go prześladuje" Alinka, a jak ona jest w pobliżu, to na ogół kończy sie płaczem,

Synuś dzis sam przeszedł jakieś 3 metry... zaczyna się.

Joasia - jak Ci idzie w pupę, to chyba na chłopca. Przy dziewczynkach brzuszek rośnie, a jak ma być chłopczyk to zaraz cały pas miednicowy - jak miednica sie robi (wiem co pisze). W pupie miałam na koniec 118cm, a w brzuchu 116cm!!
A przytyłam wagowo tyle samo co przy Alince (16kg), tylko inaczej sie te kilogramy ulokowały.
 
Dzień dobry:-)

Agnes współczuję z tym żłobkiem :-( ALe my też będziemy musieli zapisać nasza Gwiazdę :-( Tylko kiepsko z miejscami jest podobno, bo chcemy do państwowego... Jak sobie pomyślę,że będę musiała ją z obcymi ludźmi zostawiać, to już mi się serce kraje :-(

Milego dnia :-)
 
Truskaweczko,dzieki za zyczonka :-) wiesz,uwielbiam cie z tym twoim pozytywnym nastawieniem do wszystkiego :-) ze mnie taka maruda a przydaloby sie troche wiecej optumizmu ;-) maksio nadal na cycu,nie chce sie odstawic.w dzien go nie karmie,tylko przed snem i w nocy przy pobudkach,przynajmnie 4 razy.ale tak dobrze to nie bedzie.najdluzej do poltorej roku malego powiemy zegnaj cycusiu.jakos trzeba bedzie przemeczyc histerie.mam nadzieje,ze szybko nam pojdzie.

Paula,rozia dobrze pisze.jak bedzie slub to i bejbi sie zachce tak na powaznie :-)

Agnes,wspolczuje ci.miejmy nadzieje ze Olus szybko sie przyzwycza do żłoba.

Maksio chodzi za jedna reke,prawie biega,ale zrobic samodzielny krok sie boi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry