• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
Jejku a ja sie nie odzywalam bo pozno wrocilam i obd trzeba bylo robic ;-)
Rolady kluski slaskie i surowka z kiszonej kapuchy ;-)

Jeszcze kluchy musze robic ale to na swierzo a rolady pyrkaja na ogniu :happy:
 
Rozia jej wstretny facet byl z nami caly czas nawet na chwile nie odpuscil wrrrr troche z nia pogadalam i powiedzialam jej ze ma robic to co mowi jej serce a nie on :-p
 
Dzień dobry :-)

Młoda nie śpi od 6:30, a ja od 5, bo od wczoraj mam migrenę :-(
Czekamy teraz aż m wróci z pracy i jedziemy zobaczyć żłobek,żeby mlodą zapisać...

Miłego dnia :-*
 
Dzien dobry

rozia wspolczuje migreny :-(

Kircze jaka szkoda ze my nie mozemy poslac Lillki do zlobka bo ceny sa kosmiczme :angry: 4/5 wyplaty bysmy musieli zaplacic wiec nie ma sensu a jakby zachorowala to wtedy ja musialabym z nia w domu siedziec a wtedy jestem do tylu z kasa bo tu nie placa tak ze lepiej niech P z nia narazie siedzi do wiosny a potem sie okaze czy ja czy on :no:

Milego dnia wszystkim
 
Liluu No my niestety prywatny żłobek mamy ... Ale zapiszę małą też do państwowego i jak się miejsce zwolni, to ją przeniosę... Ale to w najlepszym wypadku we wrześniu... Ale na pocieszenie mam to,że ten prywatny żłobek bardzo fajny :-) Wszystko dostosowane do wymogów i w ogóle... No i monitoring jest,więc w razie czego zawsze można zobaczyć co się działo :-) Właścicielka bardzo sympatyczna i sa bardzo elastyczni co do naszych godzin pracy :-) Ogólnie jestem zadowolona :-)

aaa i zapomniałam napisać,że Bianka znowu kawa mnie załatwiła :baffled:
 
Hejka

Rozia - ja muszę przy Kubie uważać z piciem, bo Alinka go nauczyła, że on zaraz podbiega ze swoim kubeczkiem i stuka się (tak na zdrówko). Jak mam pełen kubek to na pewno mi coś się z niego wyleje, a potrafi podbiec z zaskoczenia i stuknąć dość energicznie i mocno...

Liluu - no niestety to są uroki "życia na wygnaniu", z daleka od wszystkich. Ja w Pl też mogłabym z mamą zostawić Kubusia, a tu... dobrze, że jakby co, to może ze mną jeździć.
 
reklama
Czesc Kobitki:)jak zwykle melduje sie raz na miesiac...zyje...ale tydzien z zyciorysu mamy do tylu...a mianowicie...we czwartek w nocy obudzil nam sie Kian o 2:00 z przerazliwym krzykiem...oczy mial zamkniete i nie dal sie za nic uspokoic,po godzinie wrzasku dalismy benuron czopek,zasnal po 4:00...obudzil sie o 6:00 z wrzaskiem...temperatura 39,8...szok,znow dostal czopek,po godzinie goraczka nie zeszla,wiec zadzwonilam do pracy i sie zwolnilam na ten dzien,aby pojsc do lekarza...obudzil sie okolo 9:00,jedziemy do lekarza...a ten pacan nawet go nie osluchal...zajrzal do uszu i stwierdzil,ze dziecko zdrowe...wieczorem pojechalismy do tesciowej na urodziny,Maly nie mial apetytu,ale goraczki tez juz nie bylo...nocke przespal...zjadl mleko i poszedl z babcia na spacer...wrocili kolo 13:00,Maly spal w wozku...obudzil sie z krzykiem,ja mierze temp.a tam 39,9...wiec szybko czopek i na ostry dyzur do kliniki...byla sobota...czekalismy prawie 5 godzin na zbadanie...saturacja 82%,wynik krwi ketony i zakazenie 134!!!...a norma ponizej 5...skierowanie na oddzial zakazny...monitor...wklucie...badanie krwi raz jeszcze...kal...mocz...wymaz z gardla...no i rentgen...antybiotyk i kroplowki...musielismy zostac do wtorku...diagnoza...ciezkie obstrukcyjne zapalenie oskrzeli...nasz pediatra zapomnial poniekad szczepionki przeciwko pneumokokkom...nie pytajcie,co przezylismy...antybiotyk do poniedzialku,a potem zobaczymy...Caluje Was i pozdrawiam:*Uwazajcie na swoje perelki kochane i strzezcie sie przed debilnymi pediatrami...:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry