• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Paula zjedliśmy english breakfast( na kolacje) zrobiłam te dwa desery co pisałam wczoraj eton mess i mus czekoladowy i mam dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ledwo żyje :-D:tak:
 
reklama
hello

Liluuś - przekazuję "pałeczkę" na 5 dni, potem proszę o zwrot... hihi. Do tego czasu może dojdzie zamówiona przez męża bielizna, więc znów poszalejemy. Dobrze, że juz wcześniej były seksy, bo dziś niespodzianka..... to złośliwość losu!!!

Na g wkleiłam linka to tego "czegoś" co sprawiło, że życie nabrało ciekawszych kolorów.... hihi.
 
Ostatnia edycja:
Katrina dziekuje ;)

kurcze ale u nas wichura :/ mam nadzieje ze rano ciagle bede miala dach nad glowa , masakra az Lily plakala tak wieje

dobranoc
 
witam się sobotnio

ale tu pustki :confused: wstawać dziewczyny i meldować się

ja kończe urlop niestety i w poniedziałek do pracy ale poniekąd dobrze ze już trzeba wracać bo lenia załapałam na maxa

życzę miłęgo dnia
 
Melduje sie :-)
Chlebek robie z podwojnej porcji coby zapelnic 2 keksowki :
100 g swiezych drozdzy
400g maki zytniej razowej
800 g zwyklej maki
720 ml cieplej wody
3 lyzeczki soli
i ziarna jakie lubicie ja daje slonecznik i dynie

z drozdzy lyzeczki cukru odrobiny maki i wody robie zaczyn i odstawiam na 30 min potem dodaje reszte skladnikow i zagiatam ( dosypuje czesc ziaren ) i odstawiam na kolejne 30-40 min potem do keksowek, smaruje po wierzchu roztrzepanym jajkiem i posypuje ziarnami lub smaruje wczesniej przygowanym maselkiem czosnkowym i na 200 ' na jakies 35-40 min i gotowe, z tej porcji wyszlo mi jeszcze 7 polbagietek ale te poszly w 5 min po wyjeciu z pieca :happy2:

LILUU - len sie jeszcze 2 dni a co :-D
Ja dzis sie wyspalam i jestem mega happy bo jakos lepiej sie czuje :-):-)
ROZIA - widze ze Bianka tak jak nasza juz przy badaniu placze :happy2: maly klocuszek z niej, moja nie je a żre jak konik a dopiero teraz wazy 10 kg a powinna chyba z 15 przy takim apetycie i ciagle chodzi i mniam mniam mama - czasem nie wyrabiam :-D
PAULA - wpadaj poki jeszcze sa :happy2:
 
hejka

u nas walentynki szałowe:cool2: się działo ..wyposzczeniu po @ :p D z kwiatami, upominkiem i winem wyskoczył:-D świece, nastrój..no ciekawe co ma na sumieniu ten mój mąż że taki romantyczny i kochający:-ppoducha się spodobała i cały czas w stronę "dziś tak kochanie" leży:-D


dziś mieli wpaść znajomi....ALE zmiana planów...kwarantanna

od kilku tygodniu ospa hula w przedszkolu, już myślałam że młody nie złapie skoro do tej pory się nie zaraził..no i MASZ! Złapał! teraz na sam koniec:dry:
czekamy na rozwój wydarzeń, co z małą i ze mną... bo nie chorowałam...:dry:

Mati oki, dobrze się czuje, bez gorączki, nie drapie się, za to cały w kropkach:-p
musimy mu włosiska obciąć, bo przez ten gąszcz niewiele widać a ma też jakieś krosty na głowie

Katrina dajecie czadu hihi zaraz brykam na grupę ;)
Liluu ale zleciał ten tydzień .. :/
Paula miłego weekendowania ;)
Marysia buziaki dla łobuzów ;) ja mówię że jedyny plus tej ospy..to że do przedszkola nie będzie się trzeba zrywać :p ale dwa tygodnie w czterech ścianach...matkooooo Mati oszaleje, albo ja oszaleję haha
Rozia jak Bianeczka? buziak dla Niej ;)

pozdrawiam ;)

Wy mówicie że 10 kg dużo??? PHI! dla mnie wcale nie, pierworodny na roczek ważył 12 hihi On prawie 10 kg ważył jak miał pół roku! :cool2: a teraz taki szczypior...
Melka teraz waży jakieś 10kg, ale dokładnie nie wiem :)
 
o kurde uważaj Truskafciu na tę ospę ja jak moje dziecko złapało to od razu poszłam do lekarza i przepisał mi szczepionkę w tabletkach i faktycznie złapałam ale przeszłam ją bardzo lekko za to moja koleżanka mnie nie posłuchała i w tym samym czasie złapała i niestety skończyło sie u niej oiomem :-( tak że polecam czym prędzej sie udać do lekarza dość drogie to było 10 lat temu płaciłam coś ok 140 zł
 
pytałam o szczepionke, ale już za późno, bo już mogę być zarażona..powiedziała mi że teraz już lepiej nie ryzykować, bo mogą być powikłania poważne...więc siedzę jak na bombie i czekam

najgorsze to, że młody się wykuruje, zdążymy zapomnieć o przygodzie a tu MASZ za dwa tygodnie może mi małą wysypać, albo mnie.. :/ wkurzająca ta ospa przez to czekanie.. :confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry