• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszłe mamy z Lublina

reklama
Co się działo u Was?
byliśmy tydzień w szpitalu, później trochę pojeździliśmy do rodziców, i teraz zaczęłam uczelnię :/ muszę napisać inżynierkę a wcale mi to nie jest na rękę, kupiliśmy wózeczek, łóżeczko i poszykowaliśmy prania, torbę do szpitala itd, tylko no chcieliśmy oszczędzić i kupiliśmy łóżeczko używane wszystko super pojechaliśmy a tam łóżeczko kurde bez śrub, szuflada śmierdziała, ale no przecież nie będę obwąchiwać kupując .. a no i ktoś u nas na osiedlu (czuby) rzuca jedzenie z trutką.. i nasza psinka się pochorowała, ledwo odratowany leżał tydzień w szpitalu :/ wydaliśmy kupę kasy ale udało się i już dochodzi do siebie, ale szkoda go strasznie

a co tam u was?? jak się macie?
 
To ci sie pokrecily szpitale, odwrotnie, na krasnickiej jest b dobrze a na lubartowskiej zacofanie i slabo jest ;)
Leżałam na lubartowskiej na patologii jakiś czas temu i nie było źle. Szpital nie duży i opieka w miarę dobra niewiem jak położnictwo. Na Krasnickich rodzilam syna 9 lat temu to też było nawet ok zalezy na kogo się trafi
 
reklama
Leżałam na lubartowskiej na patologii jakiś czas temu i nie było źle. Szpital nie duży i opieka w miarę dobra niewiem jak położnictwo. Na Krasnickich rodzilam syna 9 lat temu to też było nawet ok zalezy na kogo się trafi
ja leżałam na patologii na kraśnickiej, było super położne wspaniałe lekarze też super, o lubartowskiej u nas na szkole rodzenia mówili że potrafią podłączyć kroplówkę 'z witaminami" a tak naprawdę jest to oksytocyna żeby szybciej było, a na kraśnickiej jest kangurowanie przez tatę w razie cesarki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry