Ella1
Fanka BB :)
No mój Mężuś jest kochany- nie spodziewałam się, że będzie aż taak bardzo
Narzeka tylko czasem jak bałagan, a ja leże, ale generalnie jakoś wytrzymuje. Jak miałam pierwsze USG to był załamany, że nie mógł tam być ze mną. Za to na za tydzień to aż na konto USG delegacje przełożył w pracy, bo powiedział że nie ma opcji- musi przy tym być i zobaczyć nasze Maleństwo:-) Bardzo to miłe, że tak mu zależy 
Narzeka tylko czasem jak bałagan, a ja leże, ale generalnie jakoś wytrzymuje. Jak miałam pierwsze USG to był załamany, że nie mógł tam być ze mną. Za to na za tydzień to aż na konto USG delegacje przełożył w pracy, bo powiedział że nie ma opcji- musi przy tym być i zobaczyć nasze Maleństwo:-) Bardzo to miłe, że tak mu zależy 
myslalam ze go rozszarpie
Mama moja jeszcze nic nie wie (o wilku mowa właśnie dzwoni ahh te mamy ;-)) czekałam na usg, ale wczoraj zrobiłam i mam nadzieje, ze w ten weekend jej powiem jesli sie odważe, choc sama nie wiem czego sie obawiam przeciez na pewno sie ucieszy... Jeśli chodzi o rodzinę A. to narazie nic nie mowimy jego mama pewnie bedzie gadała coś o ślubie itp.
Ale mam to w nosie. Teraz liczy się tylko maleństwo nie bede słuchać głupiej paplaniny mam nadzieje, ze A. tez tak do tego podchodzi...
