• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
witam sie i ja:-)
co do tego jak u nas wyglada kompiel to juz sie wypowiedzialam:-). mysle podobnie jak Made ze lazienka jest takim miejscem gdzie nie powina ngosc byc czyms zlym.u nas to normalne ze np ja sie kompie a Lukasz przyjdzie sikudo lazienki albo on sie kompie a ja siedze na kibelku i gadamy.
mnie rodzice podobnie wychowywalil jak was( LIL I MONIA), nagosc byla tematem tabu, tak samo seks , okres i inne takie.
a ja teraz niechce w ten sposob wychowywac swoich dzieci, wole zeby przyszli i zapytali o to czy o tamto.


co do ignorowania to chyba kazdy ma czasem takie poczucie ze ktos go olewa ale wydaje mi sie ze nie ma sie czym przejmowac, popierwsze ze nie kazdy musi sie wypowiadac na kazdy temat a po drugie trudno jest wszystko spamietac

monia raczej nic Wikusi nie bedzie, po kawaleczku dawaj na spobowanie i bedziesz widziala czy jest juz gotowa na takie przysmaki.
 
reklama
Sol super te zdjęcia! Świetnie razem wyglądacie!

Carola
to mnie zaciekawiłaś tematem - ja tak byłam wychowywana, że moi rodzice nago mi się nie pokazali - nie wiem czy to ma związek z tym, że ja teraz dość wstydliwa jestem. Może inna być przyczyna. No ale ciekawi mnie jak to jest z tą nagością przy dzieciach - może inne koleżanki też się wypowiedzą co myślą?? Bo nie chciałabym kurcze tematu tabu robić z ludzkiego ciała - ale jednak nie mogę się przełamać, żeby przy Maciusiu tak całkiem nago chodzić - moje czyczki to on zna, bo się naogląda jak karmię Martynkę lub jak odciągam mleko - ale inne partie to raczej zakrywam. Nawet jak mi do łazienki wejdzie - a akurat siedzę w wannie to staram się, żeby mnie tak całkiem nie widział. No i mój pan też stara się tak choć trochę zakrywać, bo jednak dorosły sisiak z dziecięcym sisiakiem niewiele ma wspólnego. :-p Muszę więcej o tym poczytać.

Aha i jeszcze jeden temat chciałam poruszyć - bo już parę razy coś takiego się pojawiło na forum - jak to jest z tym poczuciem, że jest się przez kogoś konkretnego lub parę osób ignorowanym? Ja też często mam takie wrażenie i czuję się z tym nieswojo - ale myślę, że w większości to kwestia przypadku - jak sądzicie? Nie da się każdemu odpisać jak jest 20 stron do nadrobienia no nie?

Dzień dobry:)

U mnie w domu też nagość była tabu. Dlatego teraz, gdy mam rodzinę nie jest.
Nie toleruję nudyzmu, rozbierania przy ludziach itp ale przy moich najbliższych? Jak wstanę to nie znaczy, że mam biec się ubrać, naturalne jest przejście nago do łazienki. Czy ubieranie się przy dzieciach/mężu.
Kąpiel wspólna itp.
Pewnie do czasu, bo w końcu Nina uzna, że jest duża i chce prywatności. Ale dopóki ona chce to nie widzę problemu.

Co do ignorowania...czasami tak czuję ale rzadko. Nauczyłam się, że nie ma co robić halo bo nikt specjalnie tego nie robi (mam nadzieję) i po prostu trzeba się ''wbić'' w rozmowę.
A odpisać każdemu rzeczywiście się nie da....
 
Dziewczyny tak na szybko, bo mała woła - nie chodzi mi o to, że nie zawsze każdy każdemu odpisać nie da rady - bo to normalne i nie wywołuje u mnie dyskomfortu - ale o to, że czasem mam wrażenie, że ktoś jakby specjalnie mnie ignoruje, bo na przykład mnie nie lubi czy coś - czy tylko ja mam takie wrażenie?

A dzięki Wam mam szansę wychować swoje dzieci bez wstydu przed nagością - bo zupełnie mam teraz inne spojrzenie....
 
Gdzie kawoszki?
Jaaaaaaa, muszę wstać i się wykąpać, zrobić małej śniadanie, ubrać nas, umalować się i wyjść z domu...w godzinę:):-D
 
Cześć :-D

My z Łukaszem śpimy nago, kąpiemy się razem, ja tam chodzę bez majt po domu jak się przebieram i problemu nie ma, zobaczymy jak się małe urodzi:-D

Wiola gdzie krówka?? :-p

Lilu dziewczyny w kwestii ignorowania się wypowiedziały to ja nie będę powielać :))

Witam wszystkie i każdą z osobna :*
 
Wiola ja też w łóżku jeszcze. Włosy mam tłuste, a głodna jestem. Chyba jednak postrasze panie sklepowe i w takim stanie zjawie się po bułki :-D
 
Jestem :)
Borysek śpi, a ja wracam do kwestii ignorowania.
Lilu - zdecydowanie jednak wolę ignorowanie niż fałsz, więc jeśli ktoś mnie uczuciem
sympatii nie darzy, a wolno mu, to szanuję przez duże S. Nie da się wszystkich lubić,
nawet wirtualnie odbiera się fluidy, te pozytywne jak i negatywne.
Więc u mnie to wygląda właśnie tak, że jeśli kogoś niespecjalnie, to po cholerę
mam pocić końcówki palców...? :-) O! Wszystko, dziękuję za uwagę, życzę Miłego Dnia :))))
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry