pisałam post i sobie skasowałam
witajcie wieczorową porą. My dziś cały dzień na ogrodzie u dziadków, dziadzio miał imieniny i znów się najadłam pyszności słodkości...
Mary-beth, współczuję bardzo i rozumiem bo ja też jestem bardzo blisko z dziadkami.
wczoraj wam pisałam, że mimo idących zębów nocki są ok. No to były... dziś od 4 do 6 był taki płacz, że pomagały tylko moje ręce, ani wózeczek, ani łóżeczko tylko ja. O 6 padliśmy oboje, Karol po paracetamolu a ja zmordowana. Maran-atha jak ja cie teraz rozumiem. U nas trwa to zawsze kilka dni i mamy spokój i mam nadzieję, że tym razem też tak będzie.
aga, sergeevna cieszę się z waszych zmian i mocno kibicuję.
Wiola witaj, szkoda, że nie możesz być na bieżąco. Iwusia ma już 9 m-cy, szok !!!
wisieńka, podlej moje, mnie się już nie chce, a jeszcze prasowanie przede mną.
8-18 luty powiadasz... może ci się uda w mojego Karolka 2 urodziny, czyli 11 lutego:-)