Ewcia3004 - dzięki Ci ogromne za te słowa. :* Ja już się wypłakałam i teraz jestem spokojna. Co ma być, to będzie. Nie tracę nadziei. Poczekam do wtorku z betą. Wierzę w moje Dzieciątko. Nie mam już siły jechać do innego szpitala, bo byłam w najlepszym... podobno. Takiej wczesnej ciąży niestety niewielu lekarzy traktuje poważnie. Marzę aktualnie o tym, żeby się wykąpać, skończyć przepakowywać i iść spać. A jutro będzie nowy dzień. I nie chcę już myśleć nawet, że to niesprawiedliwe, bo fakt - jest to niesprawiedliwe. Ale... co poradzę? Muszę być silna. Dobrze, że Mąż jest przy mnie. No i moja Mama mnie wspiera, kochana...
Życzę Wam spokojnej nocy.
No i żegnam się do wieczoru poniedziałkowego bo tam, gdzie jadę, raczej nie będę mieć dostępu do Internetu.
I jeszcze z ostatniej chwili:
Malapralinka (działajcie!

),
Lorelain - dzięki za kciuki.

I w ogóle Wam wszystkim jeszcze raz
dziękuję. Jesteście NIEOCENIONE!