• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ajas przykro mi z powodu @ :-( Trzymam kciuki za nowy cykl i żeby fasolka była dla Ciebie prezentem pod choinkę!!!!!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Kocurku wczoraj chyba dużo dzieci nerwowych było - nie wiem jak u Was, ale u nas była taka wichura, że szok....Dobrze, że się dziś lepiej wyspałaś - i wiem jak to jest kiedy zaczyna Ci się robić błogo i nagle musisz wstać - ja przez to 3 lata temu miałam okropne stany lękowe jak się zbliżał wieczór - już myślałam, że sobie nie dam rady z tym, ale jednak to minęło - więc jest to pocieszające! Jakoś inaczej po jakimś czasie mi się wstawało no i Maciuś też zaczął lepiej spać - mówią, że najtrudniejsze pierwsze 3 miesiące a potem jest już tylko lepiej - a Tobie 3 miesiąc stuknie w WIGILIĘ, więc może to jakiś pozytywny znak :-) Co do przewijania to pampers mi wytrzymał - ale zdarzało się, że jak nie przewinęłam to mała się przesikała i musiałam całą przebierać - co jest o wiele gorsze w nocy niż samo przewijanie...No ale jeszcze trochę i dzidzia będzie rzadziej siusiać - wtedy też nie będziesz musiała przewijać. Ja z Maciusiem miałam masakrę - on się budził co 1,5 godziny na karmienie i zawsze musiałam go przewijać plus jeszcze parę razy w nocy przebrać. Jak miał kilka miesięcy to już mniej siusiał w nocy.
 
reklama
Hmmm liluś to ja właśnie takiego "Maciusia" mam :-p

Tak piszą:

Trudno wymagać od noworodka, by ładnie spał nocą, nie budził rodziców i regularnie jadł w dzień. On dopiero od niedawna jest na świecie, w którym istnieje dzień i noc - i nie potrafi ich odróżnić. Sam, niezależnie od pory dnia, reguluje swoje zapotrzebowanie na sen. Zazwyczaj przesypia bez przerwy nie więcej niż 3-4 godziny. Noworodek nie śpi głęboko. Jak wykazały badania EEG, jego mózg pracuje prawie jednakowo w fazie snu i czuwania. Wynika to z niedojrzałości układu nerwowego i umożliwia częste budzenie się na karmienie. Zdarzają się maluchy, które śpią nieprzerwanie tylko po 15-20 minut! Możesz mieć wtedy wrażenie, że dziecko wcale nie śpi. To nieprawda - po prostu jego sen podzielony jest na bardzo krótkie odcinki czasowe, przerywane zwykle krzykiem.

A więc z moją kruszyną wszystko w porządku :tak: A już chciałam kilogram makowca zjeść :-p
Tylko, że ona potrafi mieć w dzień jedną, góra dwie takie drzemki po 10-15 minut.. no cóż :sorry:

Ciężko jedną ręką się pisze, a mała ma chyba już dość, na razie spadam. Nie doczytałam kurczę... może później..
 
Ostatnia edycja:
Kocurku pewnie, że wszystko jest w porządku! Ona się musi po prostu przystosować do zmiany środowiska i w ogóle wszystkiego.... Dla takich dzieci przyjście na świat to wielki szok...tyle wrażeń, tyle bodźców...ja bym spróbowała jedną nockę przespać z Oleńką przy sobie - może by się uspokoiła? Byłam w sobotę na super warsztatach dla rodziców i tam jedna fajna rzecz została mi przypomniana - największą potrzebą małego dziecka jest POTRZEBA BLISKOŚCI...nie jedzenie, nie spanie, nie przewijanie....Ja na noc w zasadzie odkładam małą do łóżeczka, bo mi się wygodniej śpi bez niej, ale około 4 to już śpi ze mną, bo wtedy pobudka jest już co chwilę - a jak jest ze mną to jest spokojniutka.
 
Jos-ogromne gratulacje a tak myślałam dziś o tobie czy wytrzymasz do czwartku-a tu proszę wykrakałaś bratu rodzeństwo na urodziny;) i dobrze wyczuwałam chłopca;)-trzymajcie się dzielnie i wracajcie do nas szybko!!!!!

u nas nocka straszna ale ze względu na pogodę-była taka wichura że masakra...no i znów poszedł nurofen w ruch-muszę jutro pogadac z moim pediatrą na ten temat-jutro mamy szczepienie więc się dowiem jakiego wielkoludka mam w domku

pozdrawiam resztę i miłego dzionka
 
liluś dzięki :* Mój skarbek jest cały czas przy mnie - śpi głównie ze mną, a w dzień ciągle jak nie rączki to nosidełko :))) A jak ją wożę trochę w wózeczku, to musi mieć mnie na widoku - specjalnie wyżej poduszkę jej daję, bo tak sobie życzy ;))))))

wiolu witaj :-):-) No a jak Ty się czujesz??

paulina... ewula HEJ..!! :)))))))
 
Kocur-to masz w domku prawdziwą królewnę;) wymagającą strasznie;)

Mary-jeśli się pojawisz-pisałas wczoraj o marchwiance-ja nie słyszałam o czymś takim-ale wszystko co mi się kojarzy z marchewką to jak dla mnie większe problemy z brzuszkiem u maluszka-zaparcia...
a jaką wodę dajecie do mm? bo ja mam osobny czajnik elektryczny do wody na mleczko i gotuję jej głównie źródlaną lub mineralną niskozmineralizowaną-może tak spróbujcie-nam to trochę łagodziło kolki-teraz powoli włączam jej inną wodę;)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry